IKEA, Lidl, LPP i Jeronimo Martins: to w tych firmach chcą pracować Polacy

Polscy menedżerowie i specjaliści, którzy wzięli udział w ósmym rankingu Najbardziej pożądanych pracodawców organizowanym przez Antal, za najlepszych pracodawców w branży handel detaliczny/retail IKEĘ, Lidla, LPP i Jeronimo Martins. Czym się kierowali?

Trzy najważniejsze cechy, jakie decydują o tym, że pracownicy średniego i wyższego szczebla chcieliby pracować w danej firmie to jej wielkość i prestiż, styl zarządzania oraz kultura organizacyjna, a także wysokość wynagrodzenia.

W przeciwieństwie do poprzedniego roku, innowacyjność firmy straciła na rzecz kwestii finansowych. Ta zmiana może wynikać z rosnącej świadomości kandydatów na temat wynagrodzeń oraz coraz większej presji płacowej. Na znaczeniu zyskały również oferowane benefity oraz równowaga między życiem zawodowym a prywatnym, które plasują się na niemal tym samym poziomie co możliwość awansu.

AntalAntal 

- Pracodawcy, którzy próbują budować swoją przewagę np. oferując niestandardowo wysokie zarobki, kosztem złej atmosfery w pracy lub braku równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, nie będą w oczach pracowników atrakcyjni. I odwrotnie – doskonała opinia o firmie nie skusi pracowników, jeżeli renoma nie idzie w parze z godnymi warunkami pracy – wyjaśnia Małgorzata Pukropek, menedżer HR Consulting w Antal.

Menedżerowie marzą, a kasjerów brak

O ile kadra menedżerka i specjalistyczna marzy o pracy w centrali światowych gigantów sprzedaży, tak szeregowi pracownicy garną się do pracy w handlu z mniejszym entuzjazmem. 

Jak podaje GUS, w pierwszym kwartale 2018 r. powstało 258 tys. nowych miejsc pracy. To o 14,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Ostatni raz podobny wynik udało się osiągnąć 12 lat temu.

Byłaby to bardzo dobra wiadomość, gdyby nie problem z obsadzeniem wakatów. Pod koniec pierwszego kwartału bieżącego roku pozostawało 152,4 tys. wolnych miejsc pracy. To o 27,5 proc. więcej niż w tym samym okresie 2017 r. i najwięcej od pierwszej połowy 2008 r.

Najwięcej wakatów pozostaje w przetwórstwie przemysłowym (34,3 tys.), budownictwie (23,9 tys.), w handlu i naprawach samochodów (30 tys.) oraz w transporcie i magazynowaniu (13,2 tys.).

Najszybciej miejsca pracy przyrastają w budownictwie, gdzie w czwartym kwartale brakowało 17,9 tys. pracowników i handlu, który potrzebował 11,9 tys. osób.

Według kryterium wielkości firm, najwięcej wolnych miejsc pracy było w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 49 osób (61,5 tys.) oraz w najmniejszych, zatrudniających do 9 osób.

+++

Dominika Nowak: Czasem tylko dzięki szalonej odwadze, można zacząć działać [NEXT TIME]