Biedronka stworzyła stanowisko dla starszych pracowników. Będą mieli mniej obowiązków

Moment, w którym firmy zmieniają swoją politykę kadrową, żeby dostosować się do pracowników, którymi do tej pory nikt się nie interesował, można uznać za przełomowy. I taki się właśnie wydarzył.

Na rynku pracy, biorąc pod uwagę kryterium wieku, niezmiennie najtrudniej mają dwie grupy: młodzi do 24. roku życia, dopiero rozpoczynający pracę oraz pracownicy po 50. roku życia. O ile tym pierwszym z większym lub mniejszym sukcesem uda się w końcu znaleźć zatrudnienie, tak starszym pracownikom już niekoniecznie.

Pracodawcy unikają ich z wielu powodów. Przede wszystkim panuje powszechne przekonanie, że osoby po 50. roku życia wolniej się uczą, więc nie nadążą za nowymi technologiami obecnymi w coraz większej grupie zawodów. Kolejny powód to niepewne zdrowie, zmęczenie i prawo pracy. Osoby zatrudnione na etacie na cztery lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego wchodzą w tzw. "ochronę przedemerytalną" i nie można ich wtedy zwolnić. A pracodawcy jak ognia unikają sytuacji, w których ustawa decyduje za nich, kogo mają u siebie zatrudniać.

Sprawa jest na tyle poważna, że w zasadzie w każdym europejskim kraju osoby po 50. roku życia są objęte specjalnymi prawami, kiedy już stracą pracę. M.in. okres pobierania przez nich zasiłku dla bezrobotnych jest nawet trzykrotnie dłuższy niż w pozostałych grupach wiekowych. Więcej na ten temat można przeczytać w artykule: "W Polsce zasiłek dla bezrobotnych to jałmużna, która skazuje na ubóstwo. A jak jest w innych krajach?".

Programy aktywizacyjne nie działają, dopiero niskie bezrobocie

Work Service pod koniec ubiegłego roku przeprowadził badanie i zapytał przedsiębiorców o ich podejście do starszych pracowników. W tamtym czasie zaledwie 8 proc. pracodawców twierdziło, że zatrudnia starszych pracowników, bo nie jest w stanie znaleźć młodszych. Natomiast aż 27 proc. firm z tego samego powodu dopiero planowało zatrudnić osoby po pięćdziesiątce.

Skąd ta zmiana podejścia? Okazało się, że 50+ to jedyna grupa, w której można jeszcze pozyskać chętnych do pracy w regionach, w których bezrobocie nie przekracza 5 proc.

Nic tak nie pomogło bezrobotnym 50-latkom, jak wyczyszczenie rynku z młodszej konkurencji i słaba znajomość języka polskiego przez Ukraińców. Bo tam, gdzie potrzeba pracownika do bezpośredniego kontaktu z klientem, komunikatywność ma podstawowe znaczenie.

Handel przeciera szlaki

W sklepach sieci Rossmann dojrzali pracownicy stanowią 5 proc. załogi. Jednak drogeria to nie sklep spożywczy, w którym poza pracą na kasie trzeba rozładowywać ciężki towar na półki. Był to jeden z głównych powodów, dla których starsi pracownicy bali się podejmować pracę w sklepach. I właśnie naprzeciw tym obawom postanowiła wyjść Biedronka.

- Postanowiliśmy, że będziemy przyjmować ludzi na posady, gdzie do ich obowiązków będzie należeć tylko praca przy kasie bez konieczności rozkładania towarów - tłumaczyła w rozmowie z "Wyborczą" Katarzyna Scheer, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej w Jeronimo Martins Polska. - Jednocześnie wdrażamy też stanowiska, na których zadaniem pracownika będzie rozłożenie towarów, bo wiemy, że część osób, np. studentów, jest zainteresowana głównie taką pracą.

Jak podaje "Wyborcza" obecnie wśród wszystkich pracowników Biedronki osoby po pięćdziesiątce stanowią ponad 6 proc. załogi. Osób po sześćdziesiątce jest mniej niż 1 proc. Najstarszy pracownik sieci to 70-letni sprzedawca-kasjer.

Dojrzali pracownicy będą coraz częstszym widokiem. I to nie tylko dlatego, że na rynku pracy brakuje młodszych. Scenariusze ONZ sugerują, że po 2050 roku co trzeci mieszkaniec Europy będzie miał powyżej 60 lat, a tylko do 2020 roku niemal połowa Polaków będzie miała więcej niż 50 lat.

Wskaźnik zatrudnienia osób powyżej 50. roku życia w naszym kraju jest niższy od średniej europejskiej (IV Q 2017 r.) – w Polsce wyniósł 32,9 proc. wobec 36,5 proc. w innych państwach Unii. Wysokie wskaźniki zatrudnienia odnotowują za to Szwecja
(44,6 proc.) i Estonia (44,1 proc.). Równie wiele osób po 50-tce pracuje w Niemczech, Holandii, Litwie, Wielkiej Brytanii, Danii i Irlandii (GUS).

+++

Maciej Panek: Byłem na dnie, gdy otworzyłem firmę posiadającą obecnie 3 tys. samochodów [NEXT TIME]