HTC zwalnia na potęgę. Znany producent smartfonów odeśle do domów niemal 1/4 załogi

Robert Kędzierski
HTC ogłosił bardzo kiepskie wyniki sprzedaży. Firma chce ratować sytuację drastycznie optymalizując koszty. W tle umowa z Google.

HTC, cieszący się sporą popularnością producent smartfonów z Tajwanu, ogłosił we wtorek decyzję o zwolnieniu aż 1500 pracowników. To niemal jedna czwarta całej załogi - donosi agencja Reutera. 

Powodem jest konieczność optymalizacji kosztów związana z bardzo złymi wynikami sprzedaży spółki - te spadły w marcu w ujęciu rocznym o 46,7 proc., a w kwietniu aż o 55,5 proc.

Spadki sprzedaży i związane z nią redukcje zatrudnienia są bardzo duże, ale sytuacja w jakiej znalazło się obecnie HTC nie do końca jest zaskoczeniem. Producent, który jeszcze w 2010 roku miał nawet 10-11 proc. udziałów w rynku, teraz ma jedynie ok. 1 proc. Dodatkowo, przychód osiągnięty przez firmę w 2017 r. był najniższy w jej liczącej 13 lat historii - wyniósł 2,1 mld dol. i był o 20 proc. niższy od osiągniętego rok wcześniej. HTC miał też słaby czwarty, tzw. "świąteczny" kwartał ubiegłego roku - dostarczył na rynek zaledwie pół miliona smartfonów. 

2000 pracowników już odeszło

Najnowszych informacji dotyczących HTC nie sposób rozpatrywać bez przypomnienia umowy zawartej pomiędzy HTC a Google, wartej 1,1 mld dol. Na jej mocy 2000 inżynierów przeszło z tajwańskiej firmy pod skrzydła giganta z Mountain View. I ta decyzja nie była zaskoczeniem dla ekspertów - HTC i Google tworzyły bowiem wspólnie smartfony z serii Pixel.

Warto też w tym miejscu przypomnieć, że to właśnie HTC wyprodukował pierwszy smartfon z Androidem (system operacyjny Google). HTC Dream, zaprezentowany w październiku 2008 roku, sprzedawany był również w Polsce pod nazwą Era G1.

Nowy flagowiec HTC

Niezbyt dobra sytuacja HTC nie zmienia faktu, że firma cały czas prezentuje interesujące smartfony. Zaprezentowany w maju HTC U12+, pod wieloma względami pozytywnie zaskakuje. Jest wyposażony w ekran o przekątnej 6 cali (QHD+, 2880 x 1440 pikseli), dwa podwójne aparaty (12 i 16 MP). Steruje nim najmocniejszy na rynku procesor Snapdragona 845.

Odzyskanie przez tajwańskiego producenta, chociaż części dawnego blasku, będzie jednak obecnie bardzo trudne. Firmy takie jak Huawei i Xiaomi zdają się znacznie lepiej radzić na rynku - obie chińskie spółki odnotowują spory wzrost sprzedaży, co odzwierciedla ich miejsce w rankingu - tuż za liderami, Apple i Samsungiem. 

Czytaj też: Historia Androida jest pełna dramatycznych zwrotów akcji.

***

Veit Stutz: Zamiast wciąż szukać nowych wyzwań, lepiej dłużej zostać na danym stanowisku i wgryźć się w temat [NEXT TIME]