Zmarli przedsiębiorcy figurują w rejestrach nawet 3,5 roku. Bo urzędnicy są opieszali

Robert Kędzierski
Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się kwestii wykreślania zmarłych przedsiębiorców z rejestrów. Okazuje się, że urzędnikom ta prosta czynność może zająć lata.

Od momentu śmierci przedsiębiorcy do wykreślenia go z rejestru regulującego  zezwolenia, koncesje czy licencje może minąć nawet 1381 dni, czyli 3,5 roku - donosi "Dziennik Gazeta Prawna" opierając się na raporcie Najwyższej Izby Kontroli. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, która tego typu problemy ma rozwiązać. Zdaniem NIK przepisy dalej będą niedoskonałe. 

Urzędnicy się nie spieszą

Urzędom samo uzyskanie informacji o śmierci przedsiębiorcy zajmowało wiele miesięcy - w przypadku urzędów miast nawet 510 dni, a w urzędach marszałkowskich do 1381 dni. Urzędnicy często dowiadywali się o tym niechcący. A nawet wtedy nie wykreślają od razu takiego przedsiębiorcy z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej - zwlekają z tym nawet kolejnych 635 dni.

Skarbówki też mają problem

Nieprawidłowości z wykreślaniem są też w urzędach skarbowych. W ramach kontroli stwierdzono, że na 2337 zmarłych przedsiębiorców z rejestrów zniknęło jedynie 58. NIK wytknęła również ośmiu skontrolowanym urzędom skarbowym nieprawidłowości podczas wydawania takich decyzji, a także ich przewlekłość.

Według Izby urzędy skarbowe czasami przyjmują nawet deklaracje podatkowe od rodzin zmarłych osób, co, według prawa, nie powinno mieć miejsca. Swoje działania usprawiedliwiają chęcią pójścia na rękę spadkobiercom właściciela firmy. Spadkobiercy z kolei wśród powodów składania oświadczeń w imieniu zmarłego właściciela podają chęć wywiązania się z zawartych umów lub po prostu strach przed problemami urzędowymi. 

Nadchodzą zmiany w prawie

Problem ma rozwiązać ustawa o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem, którą podpisał prezydent Andrzej Duda. Dzięki niej spadkobiercy zmarłych przedsiębiorców będą mogli łatwiej prowadzić odziedziczoną firmę, być stroną umów i kontraktów, podejmować decyzje administracyjne. 

Czytaj też: Instytucje państwowe omijają przetargi na potęgę

Zdaniem NIK rozwiązania zawarte w nowej ustawie są dalekie od doskonałych. Nie przewidują bowiem rozwiązań pozwalających przekazać przedsiębiorstwo zmarłego jego następcom prawnym.  W dalszym ciągu niezbędne będzie rozpoczęcie działalności gospodarczej na własny rachunek. Nowe regulacje pomijają niektóre problemy wynikające ze śmierci małżonka przedsiębiorcy. 

***

Cotygodniowe podsumowanie roku. Podcast ekonomiczno - polityczny Rafała Hirscha