Dwa spektakularne tąpnięcia na GPW. Przez aferę GetBack i nieudaną grę komputerową

W piątek na warszawskiej giełdzie doszło do dwóch potężnych spadków. Akcje spółki Altus TFI potaniały o więcej niż jedną trzecią, a CI Games o ponad 20 proc.

Rekordzistą był Altus TFI - jeden z największych w Polsce niezależnych, czyli niepowiązanych bezpośrednio z żadną instytucją finansową, towarzystw funduszy inwestycyjnych. Notowania spółki spadły aż o 34,07 proc. Akcjonariusze rzucili się do sprzedaży akcji na wieść o tym, że zatrzymano dwie kolejne osoby w aferze GetBack. Obydwie były w zarządzie Altus TFI.

Notowania Altus TFI na GPWNotowania Altus TFI na GPW Investing.com

- Zatrzymani to członkowie zarządu jednego z TFI z siedzibą w Warszawie, którym prokuratura zarzuca wyrządzenie spółce GetBack w okresie od października 2016 r. do początku sierpnia 2017 r. szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, szacowanej obecnie na kwotę co najmniej 160 mln zł – podała rano prokuratura.

Ujawnione przestępstwo ma związek ze sprzedażą spółce GetBack firmy EGB Investments za 207 mln zł. W raporcie za 2017 r. GetBack wycenił ją na ledwo 28 mln zł.

- Śledztwo wykazało, że przy transakcji związanej ze sprzedażą przedsiębiorstwa, mężczyźni działali wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz mieli świadomość jego faktycznej wartości - poinformowała prokuratura. Zatrzymanym grozi 10 lat pozbawienia wolności.

Po południu Altus wydał własny komunikat. - Altus TFI na podstawie informacji prasowych [...] uzyskał informację o zatrzymaniu na polecenie prokuratury byłego prezesa zarządu oraz byłego członka zarządu spółki. Na podstawie niniejszych informacji spółka wnioskuje, iż zatrzymany został przewodniczący rady nadzorczej spółki oraz jeden z obecnych wiceprezesów spółki zależnej wobec Altus TFI, tj. spółki Rockbridge Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Fundusz poinformował również o rezygnacji Piotra Osieckiego z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej.

Fatalne wyniki CI Games

W piątek na giełdzie tonął również CI Games. Akcje producenta gier na końcu sesji były tańsze aż o 20,59 proc. niż na otwarciu.

Notowania CI Games na GPWNotowania CI Games na GPW Investing.com

Tutaj jednak powód sprzedaży akcji był zupełnie inny niż w przypadku Altus TFI. Inwestorom bardzo nie spodobał się najnowszy raport finansowy firmy.

Dowiedzieli się z niego między innymi, że w drugim kwartale sprzedaż spółki wyniosła tylko 13,2 mln zł, była więc niższa aż o 82 proc. niż przed rokiem.

To w efekcie przełożyło się na 0,5 mln zł straty EBITDA (zysk bez uwzględnienia podatków, odsetek i amortyzacji) oraz stratę netto 9,9 mln zł. Rok wcześniej firma miała zysk wysokości 1,4 mln zł.

Firma tłumaczyła, że dużą stratę należy łączyć z jednorazowymi odpisami, których łączna wartość przekroczyła 8,6 mln zł. W pierwszym półroczu CI Games dokonało m.in. odpisów aktualizujących wersji mobilnej gry "Lords of the Fallen", aktywa na podatek odroczony oraz wartości zapasów.

- Bez zdarzeń jednorazowych skonsolidowana EBITDA wyniosłaby 6,1 mln zł, a strata netto 1,3 mln zł - podano w komunikacie.

Nadal sporo. Poza tym potężny spadek przychodów jest faktem. To wszystko wydaje się pochodną nieudanej gry Sniper Ghost Warrior 3 wydanej wiosną ubiegłego roku. Miała być kołem zamachowym spółki, tymczasem omal nie doprowadziła do jego upadku.

Czytaj więcej: Po spektakularnej porażce rok temu polskie studio CI Games zapowiada nową grę. W niej postrzelamy sobie na Syberii. 

Przy okazji publikacji raportu inwestorzy dowiedzieli się, że zarząd CI Games chce podwyższyć kapitał zakładowy spółki o 1,133 mln zł w ciągu trzech lat.

- Upoważnienie zarządu spółki do podwyższenia kapitału zakładowego spółki w ramach kapitału docelowego uzasadnione jest potrzebą zapewnienia spółce możliwości elastycznego podwyższania kapitału zakładowego w celu doraźnego pozyskania środków w szczególności na potencjalne akwizycje podmiotów lub aktywów oraz na realizację nowych, potencjalnych projektów w przyszłości - napisano w projekcie uchwały na zgromadzenie akcjonariuszy.

Ponadto, jak poinformował w komunikacie prasowym prezes CI Games Marek Tymiński, obecnie spółka nie ma potrzeby przeprowadzenia emisji akcji.

- Uwzględniając środki na rachunkach bankowych oraz linię kredytową mamy przeszło 40 mln zł dostępnych środków. Natomiast w przypadku, gdy będziemy mieli interesujące cele akwizycji w obrębie producentów gier wideo lub istotne, nowe projekty, rozważymy opcję skorzystania z emisji - powiedział Tymiński.

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"