Brytyjczycy wciąż płacą za kryzys sprzed 10 lat. Ich pensje są niższe o 800 funtów rocznie

Dziesięć lat od światowego kryzysu gospodarczego Brytyjczycy wciąż odczuwają jego negatywne skutki. Płace mieszkańców Wielkiej Brytanii spadły w tym czasie o 3 proc. Najbardziej ucierpiało pokolenie 30-latków, które 'straciło' 2100 funtów rocznie.

Analiza przeprowadzona przez Institute for Fiscal Studies dla BBC pokazuje, że przeciętna roczna płaca na Wyspach jest o 800 funtów niższa niż 10 lat temu.

Miniony kryzys najbardziej uderzył w pracowników w wieku od 30 do 39 lat. Ich obecne dochody są o 2100 funtów rocznie niższe od tych, które dekadę temu zarabiali ich rówieśnicy. To spadek o 7,2 proc.

Wśród obecnych 20-latków spadek ten wynosi 5 proc., a dla osób w wieku powyżej 60 lat - 0,7 proc., które zostało przeliczone na 130 funtów.

Stosując kryterium podziału regionalnego widać, że najbardziej ucierpiał m.in. Londyn. Przed kryzysem średnia płaca w tym mieście wynosiła 24100 funtów rocznie, w 2017 r. 23300 funtów.

W następstwie recesji średnie zarobki osób w wieku 20 i 30 lat spadły szczególnie gwałtownie, być może dlatego, że pracodawcy byli bardziej skłonni obniżać płace startowe niż pensje osób już pracujących

- poinformował w rozmowie z BBC dyrektor IFS, Paul Johnson.

Emeryci wyszli na kryzysie znacznie lepiej niż młodsi ludzie, po części dlatego, że są mniej uzależnieni od zarobków. Co więcej, rząd zdecydował się chronić państwowe emerytury i inne świadczenia otrzymywane przez seniorów

- dodał Johnson.

Z analizy wynika również, że gdyby tendencja wzrostu płac obecna przed kryzysem utrzymała się przez te wszystkie lata, to dziś mieszkańcy Wielkiej Brytanii zarabialiby średnio o 3500 funtów więcej.

+++

Ewa Błaszczyk: Nie zakładajmy na wstępie, czy będzie sukces czy klapa, tylko zróbmy robotę [NEXT TIME]

Więcej o: