Siódmy dzień protestu w LOT. Borys Budka: Gdzie jest Piotr Duda? Zdezerterował

Niezbędna jest reakcja ze strony właściciela LOT-u, czyli Skarbu Państwa. Premier chowa głowę w piasek, a po spotkaniu z prezesem LOT-u kolejny raz okłamuje opinię publiczną - powiedział Łukaszowi Kijkowi Borys Budka. Polityk Platformy Obywatelskiej był gościem porannej rozmowy Gazeta.pl.

Polityk PO zadał także pytanie dlaczego protestujący nie otrzymali wsparcia Piotra Dudy i NSZZ Solidarność.

O siedmiu dni trwa protest pracowników PLL LOT. Nie zgadzają się oni na zatrudnianiu na podstawie umów cywilnoprawnych oraz wynagradzanie załóg samolotów opartym na na niskich podstawach i dodatkach wypłacanych za każdą godzinę spędzoną w powietrzu. System ten został wprowadzony przez poprzedniego prezesa spółki, Sebastiana Mikosza. 

Formalnym powodem protestu jest także przywrócenie do pracy Moniki Żelazik, szefowej Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego, która została zwolniona w czerwcu za próby organizowania strajku. Szefostwo spółki uważa strajk za nielegalny, gdyż możliwość przeprowadzenia protestu dwukrotnie została zablokowana przez sąd z powodu braku przeprowadzenia referendum ws. strajku. 

Z powodu protestu w trybie dyscyplinarnym zwolniono łącznie 67 pracowników, którzy brali w nim udział. Protestujący domagają się od zarządu odwrócenia tych decyzji. 

Strajk zorganizował Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy, który został wybrany spośród zarządów: Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego (ZZPPiL) na czele z Moniką Żelazik oraz Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT