Skutki wolnego 12 listopada. W wielu firmach i instytucjach powstanie chaos

Odwołane rozprawy sądowe, wizyty lekarskie czy duże konferencje. Sprawą dodatkowego dnia wolnego, który wypada 12 listopada, zajęto się w ostatniej chwili. Przez to plany niektórych firm i obywateli bardzo się skomplikują.

Czy 12 listopada powinien być dniem wolnym od pracy? Tutaj zdania są podzielone, i nie mamy zamiaru podejmować w tym miejscu tej dyskusji. Zresztą trudno krytykować sam fakt dnia wolnego od pracy.

12 listopada dniem wolnym. Komplikacje dla firm i obywateli

Dużo bardziej jednoznacznie należy jednak oceniać czas, w jakim Sejm (a wkrótce zapewne Senat i prezydent) przegłosują tę ustawę - na niecałe trzy tygodnie przed planowanym dniem wolnym.

Trudno zrozumieć, dlaczego ta decyzja zapada teraz, a nie kilka miesięcy temu czy rok temu (można spekulować np. o prezencie dla wyborców przez II turą wyborów samorządowych). O tym, że 11 listopada 2018 r. będziemy obchodzić stulecie niepodległości, i że ten dzień wypada w niedzielę, wiadomo było od lat. To nie jest sytuacja nagła, tak jak choćby pogrzeb papieża Jana Pawła II 8 kwietnia 2005 r. (kiedy notabene nie był to dzień ustawowo wolny od pracy - choć wolne miała administracja państwowa, wiele firm również dało swoim pracownikom możliwość niezjawiania się w pracy).

Pikanterii dodaje fakt, że, jak mówił pomysłodawca dnia wolnego 12 listopada - warszawski radny PiS Paweł Zalewski - od miesięcy bezskutecznie próbował przebić się do najwyższych władz państwowych ze swoją ideą. "Cud" stał się nagle, tuż przed Świętem Niepodległości.

Dr hab. Tomasz Rostkowski, główny ekonomista Pracodawców RP, pisze o "lekceważeniu" przedsiębiorców.

Ogłosić zaledwie z trzytygodniowym wyprzedzeniem, że 12 listopada ma być wolny od pracy, to - oby niezamierzone - okazanie lekceważenia wszystkim tym, którzy wkładają wiele wysiłku, aby rezultaty ich pracy były przewidywalne, symbolizowały wysoką jakość i nie były zaskoczeniem dla odbiorców. Tak działają przedsiębiorcy

- uważa Rostkowski. 

W wielu firmach i instytucjach powstał albo powstanie chaos. - Jest zamęt, nie wiadomo czy odwoływać spotkania, czy nie. Firmy, które mają już ustalone grafiki, mają problem - słyszymy w agencji HR.

Na ostatniej prostej trzeba (albo trzeba będzie zmieniać) plany, grafiki, przekładać sprawy sądowe, wizyty lekarskie itd. Jeszcze tydzień temu nie było nawet żadnych sygnałów, przecieków itd., że taka decyzja w Sejmie może zapaść. Tryb ustanowienia poniedziałku 12 listopada 2018 dniem wolnym od pracy może być klasycznym przykładem, chociażby dla inwestorów na nieobliczalność polskiego ustawodawcy.

Kto będzie miał wolne?

Decyzja Sejmu spadła na pracodawców, ale także na obywateli, jak grom z jasnego nieba. Wiele osób się cieszy, bo niespodziewanie dostało dzień wolny od pracy. I świetnie - można np. spędzić więcej czasu z rodziną.

Ale nie wszyscy są tak samo zadowoleni. Dla części firm tak nagła decyzja to problem organizacyjny, a także - co tu kryć - finansowy, bo generuje straty, których wcześniej nie można było przewidzieć i się na nie przygotować.

Ustawa o wolnym dniu 12 listopada nie obejmuje świadczeń w szpitalach i w ambulatoryjnej opiece zdrowotnej. Ale już w jednej z prywatnych przychodni kardiologicznych dowiadujemy się, że była ona zmuszona odwołać wszystkie wizyty i zabiegi zaplanowane na 12 listopada. Pacjentom proponowany jest nowy termin, np. za miesiąc. - Pacjenci wypadają z kolejki, lekarze nie mają dodatkowego terminu, kiedy mogliby ich przyjąć. To są z reguły starsze osoby, które przygotowują się do wizyt, stresują się, że musimy je odwołać. Poza tym pacjenci mają wypisane leki na daną liczbę dni, i wizyta musi odbywać się regularnie. Jeśli jest miesiąc później niż miała się odbyć, to generuje to problem - mówi przedstawiciel kliniki.

12 listopada - jeśli ustawa wejdzie w życie - z wokand sądów "spadną" także wszystkie rozprawy. Zostaną ustalone inne terminy. Kiedy? - To zależy od obciążenia każdego wydziału. W jednym nowa rozprawa może być np. za dwa miesiące, w innym za pięć - słyszymy w jednym z sądów. 

"Rzeczpospolita" podaje przykład firmy, która miała zorganizować 12 listopada szkolenie dla tysiąca osób. Teraz uczestnicy zaczynają się wycofywać, bo ich firmy nie mogą finansować ich udziału w szkoleniu w dniu świątecznym. - Ta impreza jest warta około miliona złotych. Nic nie zapowiadało, że na niecałe trzy tygodnie przed terminem wszystko się zawali - mówi prezes firmy organizującej imprezę. Dodaje, że firma może zbankrutować, a 20 pracowników będzie musiało szukać nowej pracy.

12 listopada nie będą też działać urzędy państwowe. Jeśli więc ktoś tego dnia planował np. odebrać paszport, dowód osobisty, zameldować się itd. - zapewne będzie musiał wybrać inny termin. 

12 listopada będzie wolny także w szkołach, przedszkolach, żłobkach itd. Jeśli ktoś będzie musiał w ten dzień pracować, będzie musiał "zorganizować" jakąś opiekę nad dziećmi.

Warto pamiętać także, że 12 listopada komunikacja miejska w różnych miastach zapewne nie będzie jeździła według rozkładu jazdy dla dni roboczych. Jak poinformował nas warszawski ZTM, prawdopodobnie tego dnia autobusy będą jeździły według rozkładu świątecznego, choć niektóre linie mogą zostać wzmocnione. Tramwaje, według planów ZTM, będą jeździć według rozkładu sobotniego, czyli m.in. rano szybciej wyjadą na tory. SKM (i inne spółki kolejowe) prawdopodobnie będą jeździły według rozkładu dla dni powszednich.

Ważą się losy tego, czy 12 listopada zrobimy zakupy w sklepach. Co prawda w ustawie zapisano, że tego dnia zakaz handlu (takie jak w niektóre niedziele) nie obowiązuje, ale Polska Rada Centrów Handlowych zwraca uwagę na rozbieżności tego dokumentu z Kodeksem Pracy i ustawą o ograniczeniu handlu w niedziele. Mogą one wskazywać, że handel 12 listopada też będzie zakazany. 

Kto idzie do pracy?

Poza wyjątkami z ustawy o wolnym 12 listopada (czyli sklepy, szpitale, część aptek), według Kodeksu pracy, w dni wolne praca jest dozwolona m.in. przy pracy zmianowej, w ruchu ciągłym (czyli przy pracach, które ze względu na technologię produkcji nie mogą być wstrzymane - np. huty, elektrownie itd.), w rolnictwie i hodowli, w ochronie, przy niezbędnych remontach, w transporcie, w hotelach, restauracjach.

.. Kodeks Pracy

Ustawą "o ustanowieniu Święta Narodowego z okazji Setnej Rocznicy Odzyskania
Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej" zajmuje się teraz Senat. Jeśli "przejdzie" przez wyższą izbę parlamentu, trafi na biurko prezydenta.

Jak donosi RMF FM, w czwartek senacka komisja odrzuciła zaproponowane poprawki oraz wniosek o odrzucenie całości projektu ustawy. Wszystko mimo faktu, że biuro legislacyjne Senatu zwróciło uwagę na brak vacatio legis, brak czasu dla prezydenta na podjęcie decyzji, brak konsultacji ustawy. - Ten projekt przeczy zasadzie odpowiedzialnego zachowania państwa - komentuje senacki legislator, cytowany przez RMF FM.

Głosowanie w Senacie odbędzie się w czwartek lub w piątek.