Fundacja Billa i Melindy Gatesów od lat inwestuje w różne projekty, które mają przyczynić się do poprawy warunków życia ludzi na całym świecie. Wśród nich są także te dotyczące kwestii sanitarnych. Fundacja Gatesów zainwestowała w badania nad projektami nowych toalet już ponad 200 milionów dolarów.
Na ostatniej prezentacji nowych technologii w dziedzinie sanitarnej, miliarder zjawił się ze słoikiem wypełnionym ludzkimi fekaliami. Nie była to jednak prowokacja w stylu Piera Manzoniego (artysty znanego obecnie głównie z dzieła "Gówno artysty" - puszek z jego odchodami, które sprzedawane były za cenę ich wagi w złocie), tylko ważne podkreślenie tego, co Bill Gates miał do powiedzenia i próba zwrócenia uwagi na problem dotykający krajów rozwijających się, w których dostęp do tak oczywistej dla Europejczyka rzeczy, jak toaleta, wcale nie jest oczywisty.
Tam, gdzie nie ma urządzeń sanitarnych, jest o wiele więcej niż to, co w słoiku. Dzieci bawiąc się, są narażone cały czas (na bakterie pochodzące z fekaliów - przyp. red.) i dlatego walczymy nie tylko o jakość życia, ale także z chorobami, śmiercią i niedożywieniem
- mówił Bill Gates.
Gates przypomniał zgromadzonym na Reinvented Toilet Expo, że zawartość prezentowanego przez niego słoika, to około 200 bilionów rotawirusów, 20 miliardów bakterii Shigella i nawet 100 tysięcy jajeczek pasożytów.
Założyciel Microsoftu podkreślał, że ponad połowa populacji świata nie ma odpowiedniego dostępu do czystych i wygodnych urządzeń sanitarnych. Potwierdzają to dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), według których 2,3 mld ludzi na całym świecie w ogóle nie ma dostępu do podstawowych urządzeń sanitarnych, co jest przyczyną chorób takich jak cholera czy czerwonka, zabijających setki tysięcy ludzi każdego roku. W Europie epidemie tych chorób skończyły się wraz z rozwojem nowoczesnej kanalizacji i sanitariatów w drugiej połowie XIX wieku.
Podczas Reinvented Toilet Expo w Pekinie, miliarder zauważył też, że toalety to poważny biznes i według niego "wynaleziona na nowo" toaleta może przyczynić się do ocalenia pół miliona ludzkich istnień i przynieść przeszło 200 mld dolarów oszczędności.
Technologie, które tu zobaczycie, to najbardziej znaczące wynalazki w sanitariatach w ostatnich 200 latach
- mówił Bill Gates publiczności targów.
Jednym z takich wynalazków jest chociażby toaleta wynaleziona przez California Institute of Technology, która przetwarza wodę i ludzkie odchody w nawóz i wodór, którego można potem użyć w ogniwach paliwowych, wykorzystujących wodór jako źródło energii.
Według WHO każdy dolar zainwestowany w urządzenia sanitarne przynosi około 5,5 dolara zwrotu.
- Ludzkie odchody, właściwie traktowane, mogą być bardzo atrakcyjną inwestycją dzięki korzyściom zdrowotnym - cytuje Bloomberg Guy'a Huttona, doradcę UNICEFD. Dodał on, że 2,3 mld ludzi bez dostępu do toalet to potencjalnie poważny rynek i pole do ekonomicznych korzyści. Według Billa Gatesa, rynek nowoczesnych toalet już w 2030 może być wart 6 mld dolarów.
Innowacyjne firmy mają złotą okazję, by czyniąc dobrze, robić sobie dobrze
- stwierdził lapidarnie prezes Japan LIXIL Group, Kinya Seto.
Według Fundacji Gatesów, początkowo nowoczesne toalety będą montowane w takich miejscach, jak szkoły, budynki wielorodzinne czy komunalne łaźnie. Wraz ze wzrostem liczby takich toalet i spadkiem kosztów, możliwe ma być montowanie ich w każdym domu.
Nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę wiedział tyle o kupie. A już na pewno nigdy bym nie pomyślał, że Melinda będzie musiała mnie powstrzymywać przed rozmawianiem o toaletach i fekaliach przy stole
- żartował Bill Gates.