Jak poinformował na Twitterze serwis PAP Biznes, do Urzędu Regulacji Energetyki trafiły wnioski od czterech sprzedawców z urzędu ws. taryf na energię w 2019 roku.
Chodzi o taryfy G, czyli te dla gospodarstw domowych. Na razie nie ujawniono, na jakim poziomie się ukształtowały. W Polsce jest czterech sprzedawców, głównych graczy na rynku, którzy muszą otrzymać zatwierdzenie taryf: PGE, Energa, Tauron i Enea.
Teraz cenom dla indywidualnych odbiorców prądu przyjrzy się URE i w połowie grudnia powinien oficjalnie je zatwierdzić.
W kwestii cen za prąd nie może się zdecydować nawet sam minister energii. W połowie października mówił, jeszcze przed zatwierdzeniem taryf, że podwyżki są możliwe. - Nowa taryfa wejdzie w życie w przyszłym roku i możliwa jest podwyżka rachunku, ale nie przekroczy ona 5 proc. - przekonywał.
Później jednak na Twitterze Ministerstwa Energii pojawiło się jeszcze inne stwierdzenie:
Polskie rodziny, których roczny dochód mieści się w pierwszym progu podatkowym, nie będą płacić wyższych rachunków za prąd dostarczony w 2019 roku w porównaniu z rokiem 2018
Na razie pojawiają się doniesienia, że ceny prądu wzrosną przede wszystkim dla przedsiębiorców. Alarmował na ten temat m.in. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców:
Ceny ofertowe sprzedaży energii na rok 2019 dla biznesu oscylują na poziomie, w zależności od specyfiki, około 350-480 złotych za megawatogodzinę, podczas gdy w tym roku biznes zaopatrywał się w prąd jeszcze za 210 złotych za megawatogodzinę
Z kolei Dawid Czopek, zarządzający w funduszu Polaris, prognozował na początku października w kontekście taryf G11 i G12: - Jeśli spojrzeć na to, co stało się na giełdzie energii, to prąd dla gospodarstw domowych powinien być droższy o około 30 procent.
Wczoraj wiceprezes PGE Emil Wojtowicz mówił, że zakłada, że URE "zrównoważy interesy" przy zatwierdzeniu wniosku grupy dotyczącego taryfy dla gospodarstw domowych. Jak powiedział 14 listopada:
Jesteśmy blisko złożenia wniosku, więc staramy się nie komentować. Widzimy czynniki takie, jak wzrost cen energii, wskazujące na konieczność, by je w taryfie uwzględnić, Widzimy postulat ochrony interesów konsumentów. Sądzimy, że regulator weźmie je pod uwagę i podejmie decyzję, która równoważy interesy nasze i konsumentów