Rosyjscy najemnicy poszli do Trybunału Karnego. Skarżą się, że są traktowani jak "osoby porwane"

Rosyjscy najemnicy złożyli skargę w Międzynarodowym Trybunale Karnym w Hadze. Domagają się wszczęcia śledztwa w sprawie działalności rosyjskich agencji wojskowych. Oficjalnie najemników w Rosji bowiem nie ma, dlatego weteranom nie przysługują żadne prawa.

Funkcjonariusze rosyjskich agencji wojskowych twierdzą, że pracodawcy podpisują z nimi nielegalne umowy, a także nie informują ich o miejscach wykonywania misji. W dokumencie przesłanym do haskiego trybunału wskazują między innymi, że traktowani są jak "osoby porwane".

Oficjalnie najemników nie ma, prywatne firmy wojskowe działają na potęgę

Jednocześnie najemnicy zwracają uwagę na ciążący na nich zarzut "pełnienia nielegalnej służby wojskowej". Rosyjskie prawo nie przewiduje legalnego funkcjonowania prywatnych agencji wojskowych. Za służbę dla nich grozi więzienie. 

Prywatne firmy wojskowe (określane przez media skrótem "CZBK") - pomimo zaprzeczania władz - intensywnie w Rosji działają. 

Weterani twierdzą, że są pozbawiani swoich praw. Nie są oficjalnie zatrudnieni jako żołnierze, więc po zakończeniu misji nie otrzymują od państwa żadnej pomocy. 

Najemnicy w Syrii?

Fakt wykorzystywania najemników - m.in. w konflikcie w Syrii - potwierdza Jewgienij Szabajew, szef komitetu Ogólnorosyjskiego Stowarzyszenia Oficerów. W apelu opublikowanym w lutym tego roku zwrócił się do rosyjskich władz z prośbą o potwierdzenie prawnego statusu najemników formalnie zatrudnianych przez prywatne firmy wojskowe. 

Siergiej Kriwenko, członek Rady Praw Człowieka przy Prezydencie Federacji Rosyjskiej, uznaje kwestię rozwiązania problemu najemników za istotną.

Problem istnieje, państwo wykorzystuje najemników w konfliktach za pomocą Prywatnych Firm Wojskowych CZBK. Jednocześnie władze udają, że nie mają z tym procederem nic wspólnego

- wyjaśnia Kriwenko cytowany przez portal Svoboda.org.

Wcześniej rosyjskie media informowały o współpracy Ministerstwa Obrony Rosji z jedną z takich firm wojskowych. Według doniesień zagranicznych i rosyjskich dziennikarzy, najemnicy z tak zwanej "Grupy Wagnera" działają w Syrii, w państwach afrykańskich, a także w Donbasie.

Więcej o: