Interpelację adresowaną do premiera złożyła 6 listopada posłanka PO Katarzyna Osos. Zadała trzy pytania:
- Na jakim etapie jest realizacja tej inwestycji?
- Kiedy rozpoczną się prace ziemne?
- Czy dalej inwestycja ta jest jednym z głównych priorytetów obecnego rządu?
Odpowiedzi udzielił minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk. Ujawnił on między innymi, że w 2017 roku i w okresie od stycznia do września 2018 roku, realizacja Programu wieloletniego na lata 2016-2022 "Budowa drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską" kosztowała łącznie 4,321 mln zł, z czego znaczną część tych pieniędzy (3,5 mln zł) wydano w ubiegłym roku. Minister wyliczył, co za te pieniądze udało się zrealizować. Chodzi o prace przygotowawcze, m.in. dokumentację geologiczną, mapy, inwentaryzacje (m.in. ptaków i innych zwierząt), opracowania wpływu inwestycji na brzeg i plaże Mierzei. To niewielka część całej kwoty, jaką rząd chce wydać na przekop - ma to być 880 mln zł.
Teraz trwają prace poprzedzające roboty budowlane: poszukiwanie i rozpoznawanie złóż bursztynu, badania ferromagnetyczne i prace archeologiczne. Inwestor, którym jest Urząd Morski w Gdyni, chce te prace zakończyć w tym roku. Także w tym roku inwestor chce zawnioskować o uzyskanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji - najpierw jednak musi dostać inną potrzebną decyzję - środowiskową.
Także w tym roku planowane jest rozpoczęcie procedury przetargowej, która wyłoni wykonawcę robót budowlanych. W przyszłym ma odbyć się wycinka drzew i krzewów. To, kiedy rozpoczną się właściwe roboty budowlane, zależy od przebiegu tych wszystkich procedur, w tym rozstrzygnięcia przetargu. Oddanie do użytkowania kanału żeglugowego planowane jest na 2022 rok.
O przekopie Mierzei Wiślanej więcej przeczytasz m.in. tutaj:
- Jarosław Kaczyński rozpoczął przekop Mierzei Wiślanej, a decyzji nadal brak. Są nowe zastrzeżenia
- Wydała krytyczną opinię na temat przekopu Mierzei Wiślanej. Dwa tygodnie później straciła pracę