UOKiK kontroluje PKN Orlen. Bada, czy gigant nie zaniżał cen paliw przed wyborami

UOKiK bada, czy PKN Orlen sztucznie obniżał ceny paliw (a tym samym swojej marży) w okresie poprzedzającym wybory samorządowe. Postępowanie jest wynikiem interpelacji posłanek PO.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeprowadza kontrolę w koncernie PKN Orlen. Jak donosi TVN24 UOKiK sprawdza, czy w październiku paliwowy gigant nie zaniżał swojej marży. 

PO pyta o ceny

Kontrola jest wynikiem interpelacji posłanek Platformy Obywatelskiej. W opinii ekspertów, na początku października cena oleju napędowego na stacjach Orlenu była niższa od cen hurtowych. 

Czytaj też: PKN Orlen oficjalnym partnerem zespołu Formuły 1 Williams Martini Racing z Robertem Kubicą

Jako jedną z potencjalnych przyczyn tego zjawiska wskazuje się ewentualne narzucenie pułapu cenowego przez koncerny paliwowe należące do Skarbu Państwa: Grupę Lotos i PKN Orlen. W tym kontekście dodaje się, że zastosowanie mógłby znaleźć następujący mechanizm: Grupa Lotos oraz PKN Orlen zdecydowały się dopłacać do każdego sprzedanego litra oleju napędowego. Tak aby utrzymać założony poziom cenowy, uniknąć podwyżek cen i jednocześnie - jako dominujące podmioty rynkowe - wpłynąć na to, że inne podmioty rynkowe z sektora paliwowego przyjmą podobne ceny.

- czytamy w piśmie złożonym przez posłanki Aldonę Młyńczak i Zofię Czernow.

Ile kosztowała benzyna przed wyborami?

Z szacunków firmy Reflex wynikało, że Orlen i Lotos w okresie przedwyborczym hamowały wzrost cen detalicznych paliw. Na stacjach koncernów 18 października litr benzyny 95 kosztował średnio 5,11 zł. Na stacjach konkurencyjnych był droższy - kosztował 5,15 zł.

Litr oleju napędowego stacje Orlenu i Lotosu sprzedawały średnio po 5,14 zł, konkurencja za 5,19 zł.

Poprosiliśmy Orlen o komentarz, tekst zostanie zaktualizowany. 

Więcej o: