Prezes Fundacji Zwierzęca Polana o zmianach w VAT: "Wzrost cen leków będzie tragiczny"

- Jestem przerażona. Będziemy próbować to w jakikolwiek sposób zatrzymać - mówi nam o planowanej podwyżce stawki VAT na leki weterynaryjne aż o 15 punktów procentowych Aleksandra Grynczewska, prezes Fundacji Zwierzęca Polana.

Na etapie konsultacji publicznych jest projekt autorstwa Ministerstwa Finansów nowelizujący ustawę o podatku VAT. Wśród proponowanych zmian jest podwyżka z obecnych 8 aż do 23 proc. stawki VAT na leki weterynaryjne od 2020 r. Jeśli zmiany wejdą w życie, mocno w górę mogą pójść ceny leków dla zwierząt. Propozycja resortu finansów zaniepokoiła więc między innymi właścicieli zwierząt, fundacje czy schroniska.

Czytaj więcej: Właściciele psów i kotów zapłacą dużo więcej? Dorociński: "Wielu nie będzie stać na pomaganie"

Mikołaj Fidziński, next.gazeta.pl: Jeśli zmiana stawki podatku VAT na leki weterynaryjne wejdzie w życie, i jeśli w związku z tym ceny leków wzrosną, to jak w Pani opinii wpłynie to na działalność fundacji Zwierzęca Polana, i na sytuację właścicieli zwierząt?

Aleksandra Grynczewska, prezes Fundacji Zwierzęca Polana: W mojej opinii podwyższenie cen leków, a co za tym idzie podwyższenie cen wizyt weterynaryjnych, zwiększy liczbę porzucanych zwierząt. Już w tej chwili, niestety, bardzo wielu osób nie stać na leczenie zwierząt. Jeżeli leczenie jeszcze zdrożeje, porzuceń będzie zdecydowanie więcej.

Nie jest tak, że gdy ktoś decyduje się na posiadanie zwierzęcia, to bierze pod uwagę koszty utrzymania, w tym ewentualnego leczenia? Widzą państwo zależność, że im leki są droższe, tym więcej ludzi nagle przestaje kochać swoje czworonogi?

Jakiś procent ludzi stara się przemyśleć koszty przed wzięciem psa. Natomiast mamy bardzo wiele zgłoszeń od właścicieli, których po prostu nie stać na leczenie, gdy dzieje się coś naprawdę poważnego. Zresztą wielu Polaków stara się kupić psa jak najtaniej, nie sprawdzając dokumentów. Mamy bardzo duży problem z psami kupionymi z pseudohodowli, bo "jest okazja". Te psy często mają wady wrodzone. O tym się ciągle mówi, a ludzie i tak nie biorą tego pod uwagę.

Są też ludzie, którzy przygarniają psy z dobrego serca. Mamy teraz nawet sytuację z suczką z guzem. Starszy człowiek znalazł ją w lesie i przygarnął. Jak przyszło do leczenia i operacji, okazało się, pan nie jest w stanie pokryć kosztów. Więc my staramy się pomóc temu panu i temu psu. 

Suczka z guzem, ropomaciczem i guzami na listwach mlecznychSuczka z guzem, ropomaciczem i guzami na listwach mlecznych źródło: fundacja Zwierzęca Polana

Suczka z guzem, ropomaciczem i guzami na listwach mlecznychSuczka z guzem, ropomaciczem i guzami na listwach mlecznych źródło: fundacja Zwierzęca Polana

Czy Fundacja Zwierzęca Polana też może ucierpieć na wyższym podatku VAT na leki weterynaryjne?

Powiem szczerze - jestem przerażona. Mamy zwierzęta gospodarskie, konie, które są bardzo chore i ich koszty leczenia już w tej chwili są dla nas dużym problemem. A jeżeli to wszystko jeszcze zdrożeje? Od dwóch, trzech dni zastanawiam się właśnie, co z nami będzie. Chociaż nie jesteśmy przecież małą fundacją.

Mieliśmy w planach akcję sterylizacji i kastracji psów na wsiach. Budżetowaliśmy ją po kosztach leków takich, jak do tej pory. Z jakimś tam marginesem - bo plan był na dwa lata - o ile mogą zdrożeć te leki w sposób "normalny". Teraz raczej będziemy musieli z tego wszystkiego zrezygnować. Jeżeli wycofamy się my czy mniejsze fundacje, bo nie będzie ich stać, to liczba psów znów drastycznie wzrośnie. Kastracja jest jedynym środkiem zapobiegawczym.

Wzrost cen leków będzie miał dla nas bardzo poważne skutki. Tym bardziej że my jako organizacja często jesteśmy "liczeni" przez weterynarzy nie za usługi, tylko za koszty leków. W tej chwili to są dla nas koszty rzędu 20 tysięcy złotych miesięcznie przy 80 zwierzętach. Wzrost cen leków może wiązać z koniecznością zmniejszenia liczby zwierząt, którym pomożemy. Zastanawiamy się, co zrobić.

Czy fundacja podejmuje albo planuje podjąć kroki w celu przekonania - w tym momencie Ministerstwa Finansów - do zablokowania podwyżki stawki VAT na leki dla zwierząt?

Dołączamy się do petycji pani Karoliny Korwin-Piotrowskiej. Nie robimy własnej, bo lepiej jest złożyć jedną wielką petycję niż kilkanaście mniejszych. 

Myślę też, że będziemy brać udział w obradach Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt i próbować to w jakikolwiek sposób zatrzymać.

W sytuacji, w której są zwierzęta w Polsce, taki wzrost cen leków będzie dla nich tragiczny. I dla wielu mniejszych fundacji też. Większe być może sobie z tym poradzą, choć one też mają po kilka tysięcy zwierząt pod opieką.

 
Więcej o: