"Solidarność" grozi protestami. Wypominają PiS-owi niespełnione obietnice i łamanie Konstytucji

Ostatnie protesty m.in. policjantów pobudziły do działania prorządową dotychczas "Solidarność". Komisja Krajowa NSZZ wzywa rząd Morawieckiego do "podjęcia rzeczowego i skutecznego dialogu" i grozi protestami.

W ostatnich miesiącach przez sektor budżetowy przetoczyła się fala protestów. Na "chorobowym" byli policjanci, "problemy ze zdrowiem" zgłaszali też inni opłacani z budżetu państwa funkcjonariusze. 10 grudnia na taką formę protestu zdecydowali się pracownicy sądów. Rosnąca skala niezadowolenia społecznego dotarła do "Solidarności". 

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność", w stanowisku przyjętym 11 grudnia, w sprawie sytuacji społeczno-gospodarczej oraz stanu dialogu w Polsce zwróciła uwagę na powiększające się dysproporcje w wynagrodzeniach w sferze budżetowej. A także na niepewność dotyczącą cen energii elektrycznej oraz "niejasne zapowiedzi wprowadzenia rekompensat wzrostu cen". 

Związkowi nie podoba się również stan dialogu społecznego i "nagminne łamanie ustawowych terminów oczekiwania na opinię partnerów społecznych" przy konsultacjach projektów ustaw. Rządowi dostało się też za to, że nie wywiązuje się z obietnic wyborczych. 

Kolejny już rok rząd Prawa i Sprawiedliwości uchyla się od realizacji obietnic złożonych w kampanii wyborczej 2015 roku w zakresie wysokości kwoty wolnej od podatku dochodowego, waloryzacji wysokości zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodu osób fizycznych, waloryzacji kwot progów podatkowych, wycofania antypracowniczych zmian w kodeksie pracy, szczególnie dot. czasu pracy i okresu rozliczeniowego, pełnego odmrożenia kwot odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, uchylenia wygaszania emerytur pomostowych, przyjęcia ustawy o Służbie Ochrony Kolei oraz wprowadzenia pluralizmu związkowego w policji

- stwierdza Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność". 

"Solidarność" uważa, że rząd pozwala na łamanie Konstytucji

Związkowcy zwrócili też uwagę na fakt, że ich zdaniem związkowcy ze związków pracowniczych są dyskryminowani w stosunku do członków organizacji pracodawców. Członkowie "S" zauważyli, że składki członkowskie pracowników-związkowców są obciążone podatkiem PIT, podczas gdy członkowie związków pracodawców "nie dość, że nie płacą składek osobiście, to zaliczają je w koszty działalności". Zdaniem "S" narusza to art. 32 Konstytucji RP. 

NSZZ oczekuje od rządu podjęcia dialogu z "reprezentatywną stroną społeczną". Tematów, które związkowcy chcą poruszać, jest wiele - m.in.: wzrost wynagrodzeń, zatrudnionych w sferze finansów publicznych, proporcjonalnie do wzrostu wynagrodzeń funkcjonariuszy policji, straży pożarnej, więziennictwa, krajowej administracji skarbowej, celników, pielęgniarek i położnych oraz lekarzy rezydentów, uchylenie wygaszania emerytur pomostowych, czy przyjęcie ustawy o Służbie Ochrony Kolei.

Jeżeli rząd nie przystąpi do dialogu, "Solidarność" zapowiada protesty. Komunikat kończy hasłem: "Dość dyskryminowania pracowników". Wszystkie postulaty "S" można znaleźć tutaj