Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, który zmarł w poniedziałek na skutek ataku przeprowadzonego podczas niedzielnego koncertu WOŚP, został uhonorowany przez przedstawicieli zachodnich władz.
Jednym z pierwszych, który zareagował na tragedię, był Sadiq Khan, burmistrz Londynu.
Druzgocąca strata dla mieszkańców Gdańska, przyjaciół i rodziny pana prezydenta Adamowicza i dla wszystkich nas, którzy cenimy służbę publiczną, progresywną politykę, otwartą, dostępną demokrację. Myśli, modlitwy i solidarność Londynu są dziś z Gdańskiem.
- stwierdził na Twitterze.
Remigijus Simasius, mer Wilna, pożegnał prezydenta Adamowicza krótkim wpisem - spoczywaj w pokoju.
Wcześniej napisał też - po litewsku i po polsku - że wiadomość o śmierci Pawła Adamowicza przyjął z wielkim żalem.
Guy Verhofstadt, przewodniczący grupy europejskich liberałów, również wspomniał zmarłego Adamowicza.
- Z przykrością przyjmuję informację o tragicznym odejściu Pawła Adamowicza. Przesyłam wyrazy solidarności jego rodzinie, wszystkim gdańszczanom i Polakom - napisał na Twitterze.
Hołd Pawłowi Adamowiczowi oddał też Parlament Europejski, który uczcił minutą ciszy jego pamięć.
"Przemoc werbalna może zmienić się w przemoc fizyczną. Musimy przeciwdziałać nawoływaniu do nienawiści" - przekonywał przewodniczący Parlamentu, Antonio Tajani. O Pawle Adamowiczu mówił: "Ci, którzy go znali, wiedzą, że był blisko obywateli, był bardzo otwarty i także umiał słuchać".
Na sali obrad Pawła Adamowicza wspominali również europosłowie. Deputowany Platformy Obywatelskiej Janusz Lewandowski nazwał go "przyjacielem, dobrym człowiekiem, patriotą i Europejczykiem". Dodał, że za często dziś w Europie nienawiść i fanatyzm zastępują dialog, tolerancję i przyjacielskie współistnienie ponad podziałami. Apelował, by poddać to refleksji.
Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości, Jadwiga Wiśniewska, powiedziała, że zabójstwo Pawła Adamowicza to wielkie zło, które budzi złość, smutek i potępienie. Atak nożownika na prezydenta Gdańska nazwała "ogromnym barbarzyństwem".
Europejscy politycy o śmierci Pawła Adamowicza piszą również na Twitterze. Przewodniczący frakcji ludowców, Manfred Weber, napisał, że jest wstrząśnięty atakiem na prezydenta Gdańska.
Czytaj też: Paweł Adamowicz nie żyje. Światowe media piszą o tragedii: "Mamo, ten mężczyzna ma nóż"
Opuszczone flagi w Palermo
Leoluca Orlando, burmistrz Palermo, zdecydował, że w związku ze śmiercią Pawła Adamowicza w poniedziałek i wtorek flagi na budynkach publicznych będą opuszczone do połowy masztu. T
W wydanym oświadczeniu Orlando przypomniał, że Paweł Adamowicz był jednym z promotorów Globalnego Parlamentu Burmistrzów. Stowarzyszenie powstało w 2016 roku. Zajmuje się zrównoważonym rozwojem miast w oparciu o dialog i kulturę. Burmistrz Palermo powiedział, że Paweł Adamowicz padł ofiarą klimatu przemocy i nienawiści, z którym walczył.
Dodał, że dzięki niemu Gdańsk stał się wzorem gościnności i współpracy wbrew - jak mówił - populistycznym tendencjom panującym w Polsce. Wszystkie najważniejsze włoskie media poinformowały o zamachu na Pawła Adamowicza i o jego śmierci. Nie wiążą jednak tragedii ze sporami politycznymi i społecznymi.
"Był wielkim przyjacielem Bremy"
Adamowicza pożegnała też niemiecka Brema, która jest miastem partnerskim Gdańska. Jego władze wystawiły w ratuszu księgę kondolencyjną.
W rozmowie z Polskim Radiem burmistrz Bremy Carsten Sieling powiedział, że informacja o tragicznej śmierci prezydenta Gdańska wstrząsnęła całym miastem. - Osobiście jako burmistrz, ale także całe miasto jesteśmy wstrząśnięci przerażającą i okrutną śmiercią Pawła Adamowicza - powiedział Sieling. - On był wielkim przyjacielem Bremy. Miałem przyjemność poznać go osobiście. Dwa razy odwiedził Bremę" - dodał burmistrz.
Od dziś do czwartku w holu ratusza będzie wystawiona księga kondolencyjna. "Jest to także dla nas wielka strata, dlatego wystawiamy księgę kondolencyjną, w której nasi mieszkańcy mogą wyrazić swoje współczucie" - powiedział Carsten Sieling.