Elon Musk pokazał silnik, który ma wynieść ludzi na Marsa. "Powrót na Ziemię? Nie jestem pewny"

Elon Musk, szef koncernu SpaceX, opublikował nagrania wideo z testów silnika rakietowego Raptor. Ma on napędzać nowy statek kosmiczny Starship, który już za kilka lat wyniesie ludzi na Marsa.
SpaceX Layoffs
Fot. Chris Carlson / AP Photo
Zobacz wideo

To był bardzo udany weekend dla Elona Muska. Kontrowersyjny biznesmen i miliarder opublikował na Twitterze serię wpisów, w których pochwalił się możliwościami nowego silnika rakietowego Raptor. Musk zaprezentował zarówno zdjęcia samego silnika, jak również nagranie z pierwszych (udanych) testów tej konstrukcji.

Pierwsze uruchomienie silnika Starship Raptor! Jestem dumny ze znakomitej pracy zespołu SpaceX

- napisał w niedzielę Musk

Silniki Raptor pełnią kluczową rolę w nowym planie Elona Muska dotyczącym podboju kosmosu. To właśnie one mają napędzać statek kosmiczny Starship, nad prototypem którego obecnie pracuje koncern SpaceX.

SpaceX rusza na podbój Marsa

W grudniu ubiegłego roku Elon Musk opublikował zdjęcia rakiety Starship, która w przyszłości (mówi się już o roku 2026) ma pozwolić ludziom odbywać podróże m.in. na Marsa. Pojazd będzie składał się z dwóch elementów: modułu rakiety oraz statku kosmicznego.

Sam statek będzie mieć długość 55 metrów i znajdzie się w nim ponad 1000 metrów sześciennych miejsca na ładunek lub pasażerów. Napędzany będzie siedmioma silnikami Raptor. Potężną rakietę w kosmos popchnie z kolei 31 silników Raptor.

Cały połączony moduł rakiety i statku kosmicznego będzie miał długość 118 metrów. To dwa razy więcej od pierwszej wersji rakiety Falcon 9 i więcej o osiem metrów od rakiety Saturn V wykorzystanej przez NASA do lotów na Księżyc.

Podróż w jedną stronę?

Plan Muska zakłada, że Starship mógłby zabrać na swój pokład 100 osób. Szef SpaceX zastrzega jednak, że pierwsza wyprawa na Marsa może być bardzo ryzykowna.

 - Koloniści mogą zginąć w drodze - zasugerował w grudniu Elon Musk, dodając, że "bilet powrotny na Ziemię nie jest jeszcze zapewniony". - Myślimy, że powrót będzie możliwy, ale nie jesteśmy tego pewni – zaznaczył.

Więcej o: