Idealna prognoza pogody coraz bliżej? Google stworzył niemal bezbłędnego meteorologa

Nieprzewidywalność dostaw energii - to największa wada elektrowni wiatrowych. DeepMind, spółka z Londynu należąca do Google, w znacznym stopniu rozwiązała ten problem.

Specjaliści z DeepMind z pewnością należą do najlepszych na świecie jeśli chodzi o kwestię sztucznej inteligencji. Firma założona w Londynie w 2010 roku przez kilku wybitnych przedsiębiorców specjalizujących się w rozwijaniu strat-upów technologicznych i przejęta przez Google cztery lata później, może pochwalić się wieloma mniejszymi lub większymi sukcesami.

Opracowane przez nią algorytmy maszynowego uczenia wykorzystywane są już np. do badań wzroku (dokładnie tęczówki oka przez co można wcześniej wykryć wiele schorzeń oczu), analizują tysiące wyników przypadków nowotworów piersi w celu znalezienia prawidłowości ułatwiających opracowanie optymalnej terapii. Ich programy wygrywają też z profesjonalnymi graczami w różne gry – ostatnio np. w Starcrafta II.

Teraz DeepMind pochwaliło się kolejnym sukcesem – i do tego bardzo wymiernym. Spółka postanowiła zamienić wykorzystywane przez nią sieci neuronowe w wybitnego meteorologa. Uczyła je prognozy pogody, dokładnie dotyczącej siły wiatru, dla potrzeb farm wiatrowych działających w centralnych Stanach Zjednoczonych. W tym celu najpierw „karmiła” je historycznymi danymi o stanie pogody oraz pracy wiatraków. A potem zaczęła sztucznej inteligencji podawać dane aktualne – tym samym system zbudowany przez DeepMind zaczął prognozować z dość dużym sukcesem pracę elektrowni wiatrowych z wyprzedzeniem do 36 godzin. Jak dużym? To widać na poniższym wykresie – niebieska linia to prognoza maszyny, szara jak wyglądała rzeczywista produkcja energii.

Prognozy sztucznej inteligencji dotyczące produkcji energii z wiatru, a rzeczywista jej produkcjaPrognozy sztucznej inteligencji dotyczące produkcji energii z wiatru, a rzeczywista jej produkcja DeepMind

Na tym się nie skończyło, bo okazało się, że prognoza pracy wiatraków ma dużą wartość rynkową. Dzięki niej, producenci energii z wiatru zobowiązali się wobec operatora sieci energetycznej, że w pewnych porach najbliższych dni dostarczą określone ilości energii. Przez to stali się bardziej wiarygodnym i cennym dostawcą prądu. Zredukowana znacząco została największa wada elektrowni wiatrowych, czyli nieprzewidywalność jej produkcji. To z kolei wpłynęło na cenę sprzedawanej przez nie energii – wzrosła aż o ponad 20 proc. w porównaniu do czasów, kiedy farmy wiatrowe nie korzystały z algorytmów maszynowego uczenia DeepMind.

Tekst pochodzi z bloga PortalTechnologiczny.pl.