Premier Mateusz Morawiecki udzielił obszernego wywiadu "Rzeczpospolitej". Szef rządu skomentował w nim m.in. "Piątkę Kaczyńskiego", zakaz handlu w niedziele oraz relacje z Chinami i USA.
Wśród wielu omawianych tematów znalazła się również kwestia nowego podatku. Miałyby go płacić wielkie międzynarodowe korporacje, które działają w Polsce.
Od zawsze jestem orędownikiem zasady: płać podatki tam, gdzie prowadzisz biznes. I dlatego w pełni zgadzam się tutaj z Emmanuelem Macronem, ale też z wieloma głosami niemieckich polityków, że trzeba wprowadzić - najlepiej na poziomie Unii Europejskiej - coś w rodzaju digital tax.
- stwierdził premier.
Jesteśmy w tej grupie państw, która mówi wprost, że nie powinniśmy być drenowani przez międzynarodowe korporacje. Takie było moje stanowisko jako ministra finansów, a później jako premiera. Nie może być tak, że np. globalny koncern technologiczny mający w Polsce miliony użytkowników płaci u nas podatki niższe niż rodzinna sieć z kilkoma cukierniami.
- dodał.
Wyjaśnił też, że jego rząd doprowadził do zwiększenia podatku płaconego przez międzynarodowe korporacje. Wpływy z CIT wzrosły z 34 do 44 mld zł w ciągu trzech ostatnich lat przy jednoczesnym obniżeniu podatku dla małych i średnich polskich firm z 19 do 9 proc.
Premier Morawiecki ocenił też dotychczasowe działania rządu i zapowiedź wprowadzenia "trzynastek" dla emerytów i "500 plus" już na pierwsze dziecko.
Nie wiem, jak można lepiej udowodnić usprawnienie instytucji państwa niż poprzez bardzo głęboką zmianę, jaka zaszła w najtrudniejszej przecież do zreformowania sferze, czyli tej, która zajmuje się zbieraniem podatków. Mawia się czasem: państwo to podatki.
- stwierdził szef rządu
Dzięki odzyskaniu 40, 50, 60 mld zł z szarej i czarnej - bo przestępczej - strefy, których to miliardów ekonomiści nie policzyli i wieszczyli bankructwo, mamy teraz nasz minicud gospodarczy.
- dodał.
Czytaj też: Fitch o "piątce Kaczyńskiego": grozi wzrostem deficytu sektora rządowego i samorządowego
Premier Morawiecki stwierdził też, że wiele z projektów realizowanych przez obecny rząd jest zbieżnych ze strategią ogłoszoną przez niego kiedy jeszcze był ministrem finansów. Zapewnił też, że obecny rząd chce dać Polakom "święty spokój i dostatnie życie".