"Rz": Konkurencja PKP wraca na tory. Koniec z przepłacaniem za bilety kolejowe coraz bliższy?

Leo Express, czeski przewoźnik kolejowy, wraca na trasę Kraków-Praga. To może być ważny impuls, dzięki któremu rosnąca konkurencja wymusi na narodowych przewoźniku obniżkę cen.
Zobacz wideo

Czeski prywatny przewoźnik Leo Express debiutuje w Polsce po raz drugi - informuje "Rzeczpospolita". Firma wraca  na trasę Kraków-Praga, którą zaczęła obsługiwać w lipcu ub. roku. I chociaż do zaoferowania miała nowocześnie zaprojektowane wagony i rozsądny rozkład jazdy, musiała zawiesić świadczenie usług.Problemem okazał się remont torowiska, który wydłużył podróż do Katowic do 2,5 godziny. To uniemożliwiło konkurowanie z autobusami. 

Więcej przewoźników, tańsze bilety

Leo Express jeszcze w tym tygodniu ma ponownie wozić polskich pasażerów, co może przybliżyć koniec monopolu PKP. I wysokich cen.

PKP InterCity na najbardziej popularnych liniach dyktuje bardzo wysokie ceny w porównaniu z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej

- stwierdza Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego cytowany przez "Rzeczpospolitą".

Inni zagraniczni przewoźnicy również widzą w tym swoją szansę. RegioJet, operujący w Austrii, Niemczech i na Słowacji, mógłby wjechać na polskie tory już w przyszłym roku. Zadebiutować może też FlixTrain, spółka Flixmobility, która ma w Polsce autobusy. 

Na polskim rynku pojawić się może również BlaBlaTrain. Francuska spółka, w której od niedawna udziały ma narodowy przewoźnik kolejowy, znana z serwisu BlaBlaCar. 

Na rozkwit połączeń trzeba czekać

Wysokie ceny utrzymywane na niektórych trasach przez jakiś czas jednak nie spadną. Problemem dla konkurentów Intercity jest ilość prac, które trwają na torach. Przybywa odcinków, które trzeba zamykać.

Ochrona polskiego rynku

Innym czynnikiem, który blokuje rozkwit prywatnych przewoźników kolejowych w Polsce są przepisy. Te nakazują chronić połączenia dotowane przez państwo. Zanim więc jakiś kolejowy operator wyjedzie na tory musi udowodnić, że nie konkuruje o tego samego pasażera, który mógłby wsiąść do pociągu "z dopłatą". 

Czytaj też: Znakomity rok PKP Intercity. Liczba pasażerów szybko rośnie

Koniec monopolu coraz bliższy

Przepisy, które chronią polskich przewoźników wkrótce się jednak zmienią. Z końcem 2020 roku przewoźnicy zagraniczni będą już mogli działać w Polsce swobodnie. Trzy lata później, w roku 2023, zmienią się regulację dotyczące dopłat za połączenia kolejowe. Wiele tras zostanie wyremontowanych. Jeśli sytuacja gospodarcza się nie zmieni może to oznaczać, że Polacy będą jeździć pociągami taniej i częściej.