Ministerstwo Finansów wkrótce może wprowadzić w życie nowe przepisy dotyczące podatku liniowego. Zamierza stworzyć "test przedsiębiorcy". Nowe narzędzie wyłowi te podmioty gospodarcze, które, zdaniem resortu, prowadzą fikcyjną działalność gospodarczą - donosi Prawo.pl.
Chodzi o jednoosobowe firmy, które wystawiają np. jedną fakturę miesięcznie wciąż na rzecz tego samego podmiotu. Według resortu finansów takie osoby, mające jednocześnie zakaz wykonywania zleceń dla konkurencji, prowadzą fikcyjną działalność. I zamiast płacić podatki według stawki 18 i 32 procentowej, "niby-przedsiębiorcy" płacą tylko 19 proc. podatku liniowego. Często korzystają też z obniżonych składek do ZUS. Tymczasem praca, zdaniem ministerstwa, powinna być zawsze opodatkowana w ten sam sposób.
Czytaj też: Polski system podatkowy nieprzyjazny, zbyt skomplikowany, niesprawiedliwy, i niezrozumiały
Możliwe więc, że po wprowadzeniu nowego kryterium prowadzenie działalności gospodarczej nie będzie tak elastyczne jak dziś.
Jak wyjaśnia Infor.pl, nie wszystkie osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą skorzystać z podatku liniowego. Po pierwsze, nabywcą usług nie może być były pracodawca. W ten sposób fiskus zabezpieczył się przed "uciekaniem" osób dobrze wynagradzanych na niższy próg podatkowy. Zakaz obowiązuje przez dwa lata od ustania stosunku pracy. Osoby, które chcą skorzystać z podatku liniowego, muszą złożyć stosowną deklarację w urzędzie skarbowym.