Jak ochronić Ziemię przed zderzeniem z asteroidą? Za chwilę bardzo ważna konferencja

Gdy w Polsce będzie trwał majowy weekend, eksperci z całego świata będą zastanawiać się w Waszyngtonie, jak uchronić Ziemię przed kataklizmem spowodowanym zderzeniem z asteroidą lub kometą.
Zobacz wideo

Specjalne ćwiczenia pod nazwą Planetary Defense Conference organizuje Międzynarodowa Akademia Astronautyczna (IAA), instytucja międzynarodowa, założona 1960 i wspierające eksplorację i badania kosmosu. Będą odbywały się od 29 kwietnia do 3 maja i przyjadą na nie goście z całego świata. Wśród nich między innymi wysłannicy NASA oraz amerykańskiej Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego.

Dla potrzeb konferencji stworzono fikcyjny model dużej asteroidy, która miałaby zagrażać Ziemi. Została wykryta 26 marca tego roku w odległości 57 mln km od Ziemi. Dzień później natrafiło na nią kolejne obserwatorium. Potem obiekt zniknął z obserwacji – mówi scenariusz ćwiczeń.

Niemniej udało się wstępnie wyliczyć przyszłą trasę asteroidy. Ta może skrzyżować się z orbitą, którą podąża Ziemia. Do zderzenia – cały czas mówimy o hipotetycznym scenariuszu – z prawdopodobieństwem na poziomie około jednego procenta może dojść w 2027 roku. 

Czytaj więcej: Na Marsie występują "trzęsienia ziemi". NASA po raz pierwszy to zarejestrowała i usłyszała

Katastrofalne skutki zderzenia

Zadaniem naukowców i ekspertów na wspomnianej konferencji będzie odpowiedź na pytanie, co zrobić, aby nie dopuścić do zderzenia asteroidy z Ziemią. Gdyby bowiem nie udało się go uniknąć, nasz świat i gatunek prawdopodobnie by wyginął – podobnie jak kilkadziesiąt milionów lat temu stało się to z dinozaurami po wysoce prawdopodobnym uderzeniu w Półwysep Jukatan meteoru o średnicy 10 km.

Skutki zderzenia z asteroidą byłyby potworne. Dość powiedzieć, że według wyliczeń NASA i kilku innych ośrodków, kolizja Ziemi z asteroidą Apophis o średnicy "zaledwie" 380 metrów (która została wykryta w 2004 r., i która według obliczeń naukowców rzeczywiście może być na kursie kolizyjnym z Ziemią) spowodowałoby wybuch o sile około 1200 megaton. Dla porównania - największa zdetonowana przez człowieka bomba termojądrowa miała moc około 57 megaton, a atomowa, która spadła na Hiroszimę "tylko" 0,013 megatony.

Tak więc teoretyczne rozważania uczonych w weekend majowy o zderzeniu Ziemi z innymi ciałami niebieskimi mogą mieć w przyszłości kluczowe znaczenia dla przetrwania naszego gatunku.

Zobacz wideo

Tekst pochodzi z bloga PortalTechnologiczny.pl.

***

Działajmy razem na rzecz ochrony klimatu. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o: