Samorządy liczą straty. "Piątka Kaczyńskiego" będzie je kosztować miliardy. Trzaskowski chce rekompensat

Kilka samorządów podliczyło już ,ile będzie kosztować je spełnienie wyborczych obietnic PiS. "Piątka Kaczyńskiego", która przewiduje obniżenie podatków, oznacza uszczuplenie lokalnych budżetów o setki milionów złotych. Prezydent Warszawy chce rekompensat.
Zobacz wideo

"Piątka Kaczyńskiego", nowa propozycja programowa, którą zaprezentował Jarosław Kaczyński, będzie miała spore konsekwencje dla budżetów samorządowych. Propozycje PiS przewidują bowiem obniżenie podatku PIT oraz jego zlikwidowanie dla osób poniżej 26 roku życia. Tymczasem podatki od osób fizycznych w niemal połowie trafiają do władz samorządowych - dokładnie chodzi o 49,74 proc. Z tej puli gminy otrzymują 37,89 proc., powiaty 10,25 proc., a władze wojewódzkie 1,6 proc. 

Samorządy liczą straty

Władze Warszawy swoje straty wynikające ze zmian w podatkach szacują na blisko 800 mln zł. Dlatego, jak informuje RMF FM, prezydent Rafał Trzaskowski chce, by rząd zrekompensował stolicy straty poprzez zwiększenia udziału wpływu z podatków do 47-48 proc. 

Straty liczą też inne samorządy. Władze Krakowa szacują spadek przychodów na 200 mln zł, Poznania na 150 a Lublina na 70 mln zł. W skali całej Polski straty samorządów mogą wynieść - zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami - nawet 6,6 mld zł. Uszczuplenie lokalnych budżetów może zmusić władze do ograniczenia inwestycji czy podnoszenia opłat np. za komunikację. 

"Do samorządów trafi 25 mld zł więcej"

Przedstawiciele obozu władzy sytuację widzą inaczej. Zbigniew Kuźmiuk, europoseł z ramienia PiS, już w lutym, kiedy pojawiły się pierwsze krytyczne głosy wobec "piątki", przedstawił swoje wyliczenia.

W roku 2019 udziały dla samorządów będą wyższe od tych z 2018 roku przynajmniej o 1 mld zł z CIT i kolejne 5 mld z PIT, co oznacza, że przez 4 lata rządów PiS do samorządów trafi około 25 mld zł więcej niż w roku 2015.

- stwierdził na łamach wPolityce.pl.

Czytaj też: Ekonomista rozpracował plan PiS. "Piątka Kaczyńskiego" na kredyt

Jakub Borowski, główny analityk Credit Agricole Polska stwierdził z kolei, iż "piątka Kaczyńskiego" będzie przede wszystkim "w znacznym stopniu" finansowana dodatkowym długiem. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział bowiem, że rząd zdecydował się "na zwiększenie deficytu budżetowego do 2, może nawet 3 proc". 

Zobacz wideo