Jak wskazują wyniki sondażu Kantar dla "Gazety Wyborczej", Gazeta.pl i TOK FM, 38 proc. Polaków jest zdania, że efektem polityki PiS może być tzw. polexit, czyli wyjście Polski z Unii Europejskiej. Po 19 proc. "zdecydowanie" i "raczej" się z tą opinią zgadza.
Nie jest raczej zaskoczeniem, że taki pogląd prezentują przede wszystkim wyborcy opozycji. Ryzyko, że PiS doprowadzi do polexitu widzi 81 proc. osób deklarujących głosowanie w wyborach 26 maja na kandydata Koalicji Europejskiej czy 77 proc. osób, które głosowały na kandydata komitetu Platforma Nowoczesna Koalicja Obywatelska w ubiegłorocznych wyborach samorządowych.
Większość Polaków - konkretnie ponad 57,5 proc. - nie zgadza się jednak z opinią, że polityka Prawa i Sprawiedliwości może doprowadzić do wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Uważa tak aż 89 proc. osób deklarujących poparcie w wyborach do Parlamentu Europejskiego dla kandydata PiS, i 86 proc. osób sygnalizujących głos na kandydata tej partii w wyborach samorządowych w 2018 r.
Z badania wynika też, że częściej z opinią o zagrożeniu polexitem zgadzają się osoby z wyższym wykształceniem (54 proc. osób zdecydowanie lub raczej się zgadza, 45 proc. udzieliło odwrotnym odpowiedzi) niż bez niego - np. w grupie osób z wykształceniem średnim mamy już wynik 38 proc. do 56 proc. na korzyść osób nieobawiających się polexitu.
Duże różnice w odpowiedziach widać też m.in. w ujęciu regionalnym. W tzw. regionie północnym - obejmującym województwa warmińsko-mazurskie, kujawsko-pomorskie i pomorskie - wręcz więcej jest osób obawiających się ryzyka polexitu w efekcie polityki PiS (49 proc. wobec 46 proc. przeciwników tej tezy). W pozostałych pięciu regionach osoby będące zdania, że polityka PiS może doprowadzić do wyjścia Polski z Unii Europejskiej, są w mniejszości. Najmocniej widać to w regionie wschodnim (województwa podkarpackie, lubelskie, podlaskie i świętokrzyskie), gdzie uważa tak tylko 22 proc. osób, wobec 72 proc. niewyrażających takiej obawy.
O pomyśle wpisania członkostwa Polski w Unii Europejskiej do polskiej konstytucji pozytywnie mówili w ostatnich tygodniach m.in. prezydent Andrzej Duda, szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz czy wicepremier i szef Porozumienia Jarosław Gowin. Wygląda jednak na to, że takie opinie są w mniejszości.
Z badania Kantar wynika, że wpisanie członkostwa Polski w Unii Europejskiej do naszej konstytucji popiera tylko niespełna co trzeci Polak. Około 57,5 proc. osób jest temu przeciwnych.
Co więcej, taka opinia ma już dużo mniejsze "barwy partyjne". Więcej przeciwników niż zwolenników wpisania członkostwa w UE w konstytucji jest zarówno wśród sympatyków PiS, jak i Koalicji Europejskiej (a także innych komitetów). Jednak wśród osób deklarujących głosy 26 maja na kandydatów PiS ta przewaga jest znacznie większa - 57 proc. osób jest raczej lub zdecydowanie na "nie" dla tej zmiany w konstytucji, 33 proc. jest raczej lub zdecydowanie na tak. Spośród wyborców planujących głosować na kandydatów Koalicji Europejskiej zapis o Unii w konstytucji popiera 42 proc. osób, nie chce ich 52 proc. respondentów.
Badanie wskazuje także, że im lepsze wykształcenie, tym mniejsze poparcie dla wpisania członkostwa w UE do polskiej ustawy zasadniczej. Wśród osób z wykształceniem podstawowym chce tego 50 proc. osób (44 proc. nie chce), z wśród osób z wykształceniem średnim lub wyższym tylko 27 proc. (zmian nie popiera 60 proc. osób z wykształceniem średnim i 68 proc. z wyższym).
Sondaż KANTAR dla "Gazety Wyborczej", Gazeta.pl i TOK FM został przeprowadzony w dniach 16-19 maja 2019 roku metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych (CATI) na reprezentatywnej dla populacji 18+ próbie 1006 osób.
Czytaj też: