ONZ ostrzega: Pęka kopuła nuklearnego sarkofagu. Pod spodem odpady z prób jądrowych

Sekretarz Generalny ONZ António Guterres ujawnił informację o niebezpieczeństwie zanieczyszczenia Pacyfiku przez odpady radioaktywne. Chodzi o odpady z prób jądrowych prowadzonych przez Stany Zjednoczone w latach 1946-1958, które zostały zalane betonem w nuklearnym sarkofagu na wyspie Runit.

Stan betonowej kopuły nuklearnego sarkofagu na wyspie Runit na Wyspach Marshalla szybko się pogarsza. Niepokoi się tym m. in. prezydent Wysp Marshalla Hildi Heinee, która przekonuje, że istnieje ryzyko wycieku odpadów radioaktywnych do Pacyfiku. Tego samego zdania jest Sekretarz Generalny ONZ  António Guterres, o czym mówił podczas spotkania w Suwie, stolicy Fidżi.

Zaczął pękać nuklearny sarkofag na jednej z pacyficznych wysp

Nuklearny sarkofag na wyspie Runit został utworzony, by uprzątnąć skutki testów jądrowych przeprowadzonych przez Stany Zjednoczone w latach 40. i 50. Do olbrzymiego krateru zrzucono skażoną ziemię i radioaktywny popiół, które zebrano z okolicznych wysp, a następnie zalano je betonem o grubości 45 cm.

Beton tworzący wierzchnią warstwę sarkofagu zaczął pękać, a występujące w tym regionie tropikalne cyklony przyspieszyły ten proces. Jeżeli pokrywa nuklearnej trumny pęknie, jego zawartość może przedostać się do wód Pacyfiku. Sekretarz generalny ONZ powiedział, że w sarkofagu znajduje się około 85 tys. metrów sześciennych radioaktywnych odpadów. 

- Wszyscy wiemy, że Pacyfik stał się miejscem destrukcyjnych testów jądrowych. Konsekwencje tego były bardzo dramatyczne dla zdrowia ludzkiego i wód oceanicznych. Mieszkańcy regionu nadal potrzebują pomocy w eliminowaniu skutków testów jądrowych - mówił na spotkaniu w Suwie António Guterres.

Rząd Wysp Marshalla nie ma środków na to, aby wzmocnić pokrywę nuklearnego sarkofagu. Niektórzy eksperci twierdzą, że pękająca kopuła to tylko jeden z problemów, ponieważ ściany i dno sarkofagu są pochodzenia naturalnego, co oznacza, że nie wiadomo, czy woda nie zdążyła już przedostać się do wnętrza zbiornika, skąd wypłukuje radioaktywne odpady - informuje interia.pl

Testy jądrowe na Pacyfiku. Nuklearny sarkofag miał być rozwiązaniem tymczasowym

Stany Zjednoczone prowadziły testy jądrowe w okolicach Wysp Marshalla w latach 1946-1958. Najbardziej znany spośród tych testów został przeprowadzony w 1954 roku w atolu Eniwetok, gdzie zdetonowano bombę wodorową o mocy 15 megaton (bomba ta była tysiąc razy większa niż bomba zrzucona na Hiroshimę). W 1977 roku rozpoczęły się prace mające na celu oczyszczenie okolicznych wysp z odpadów radioaktywnych. Brały w nich udział cztery tysiące amerykańskich żołnierzy. Zebraną wówczas ziemię i pył zalano betonem, myśląc, że jest to rozwiązanie tymczasowe. Zakładano, że odpady radioaktywne zostaną usunięte, gdy zostanie wynaleziona odpowiednia technologia, ale do tej pory jej nie opracowano.