Media piszą o wyraźnym sygnale ze strony wyborców do zmiany kierunku polityki w Grecji. Decyzję premiera o przedterminowych wyborach parlamentarnych prasa komentuje tytułami: „Wreszcie koniec”, „Odchodzą” czy „Niebieski trumf”. Ten ostatni odnosi się do koloru partii Nowej Demokracji, która wygrała także w wyborach lokalnych i regionalnych. Dziennikarze twierdzą, że Aleksis Tsipras płaci za swoją arogancję, za „oddanie” byłej jugosłowiańskiej republice nazwy Macedonia, czemu sprzeciwiała się większość Greków i za trzeci program kredytowy, który Ateny przyjęły po dojściu Syrizy do władzy.
W wyborach do Parlamentu Europejskiego Nowa Demokracja wyprzedziła Syrizę ponad 9 punktami głosów. To największa notowana w Grecji różnica między dwoma pierwszymi ugrupowaniami podczas wyborów do Europarlamentu odbywających się w tym kraju od 1981 roku.
Przedterminowe wybory parlamentarne odbędą się w Grecji prawdopodobnie 30 czerwca. W przyszłą niedzielę - druga tura wyborów samorządowych.