"Małe Biedronki" w Polsce już po wakacjach? Wiemy, jak sklepy tego typu wyglądają za granicą

Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka, najprawdopodobniej w trzecim lub czwartym kwartale tego roku uruchomi nowy format sklepów. Oznacza to, że już po wakacjach możemy być świadkami istotnej zmiany na polskim rynku.
Zobacz wideo

Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka, jeszcze w tym roku ma uruchomić 50 sklepów działających w nowym formacie. Jak informuje portal Dla Handlu "Małe Biedronki", sklepy o połowę mniejsze od tradycyjnych, mogą pojawić się po wakacjach. Według informacji portalu ich uruchomienie planowane jest na trzeci lub czwarty kwartał. 

Nowy koncept ma pozwalać rozwijać się sieci tam, gdzie są wynajęcie tradycyjnej powierzchni handlowej jest zbyt trudne lub kosztowne. Na przykład w centrach dużych miast. Do podobnych wniosków doszli niemieccy konkurenci, którzy - jak na razie za granicą - zdecydowali się uruchomić sklepy w mniejszym formacie.

Aldi Local, uruchomiony w Wielkiej Brytanii, działa pod nieco zmienionym szyldem. Wielkość sklepu jest znacznie mniejsza, a asortyment o ok. 300 produktów uboższy. Rzecznik brytyjskiej sieci wyjaśniając czym Local różni się od dużego sklepu stwierdził, że brakuje w nim przede wszystkim asortymentu dużego objętościowo, którzy klienci transportują zazwyczaj za pomocą swoich samochodów. 

Lidl w rozmiarze "mini", uruchomiony w Monachium w lutym, ma 80 proc. towaru zwykłego sklepu. Klienci nie mają jednak do dyspozycji wielkiego parkingu, o który w centrum miasta byłoby trudno. Do sklepów łatwo natomiast dostać się za pomocą komunikacji publicznej. 

Dla handlu twierdzi, że Jeronimo Martins nie chce zdradzić żadnych szczegółów. Nie wiemy zatem, czy nowy format Biedronek będzie przypominał sklepy Aldi i Lidla. Nie wiemy czy "małe Biedronki" pojawią się wyłącznie w dużych aglomeracjach, ani czy wprowadzona zostanie nowa marka jak np. "Biedronka Express". 

Z oświadczenia opublikowanego w lutym, kiedy pojawiły się pierwsze doniesienia o nowych sklepach, wiemy jedynie,  że Jeronimo Martins chce "podnosić zasięg swoich placówek". Wiadomo też, że sieć jest zadowolona z działalności mniejszych sklepów, dlatego otwarcie Biedronek w nowym formacie wydaje się przesądzone.