Biedronka, spodziewając się wzmożonego ruchu w swoich nadbałtyckich placówkach, od kilku tygodni przygotowuje się do sezonu i mobilizuje siły pracownicze w tym regionie.
Ochotnicy, którzy chcą na czas wakacji przenieść się do miejscowości nadmorskiej, stanowią duże wsparcie dla sklepu, a z drugiej strony sami mają okazję skorzystać po pracy lub w dni wolne z pobytu nad morzem. Ponadto jest to też szansa na dodatkową nagrodę finansową, sięgającą 350 zł brutto miesięcznie dla sprzedawcy-kasjera
- powiedziała Joanna Bukała, dyrektor HR makroregionu w Jeronimo Martins Polska.
Chętni do przeniesienia się w sezonie nad polskie morze będą trafiać do sklepów m.in. w Jastarni, Stegnie, Nowym Dworze Gdańskim, Władysławowie czy Dziwnowie. Wyjazdy realizowane są od połowy czerwca do końca sierpnia.
Pracownicy, poza swoim standardowym wynagrodzeniem (minimum 2750 zł brutto dla początkującego sprzedawcy-kasjera, wliczając w to nagrodę za brak nieplanowanych nieobecności w danym miesiącu), mogą liczyć na dodatek w postaci uznaniowej premii miesięcznej, zależnej od wyników sklepu, a także na nagrodę letnią w wysokości 350 zł brutto miesięcznie. Otrzymują ją zarówno stali pracownicy ponad 100 placówek w kurortach, jak i ci zatrudnieni, którzy zdecydowali się do nich dołączyć tylko na okres wakacji. W ubiegłym roku nagrodę letnią wypłacano w sumie blisko 2 tys. osób.
Do końca czerwca Biedronka planuje też zasilenie kart przedpłaconych swoich pracowników, by wesprzeć ich w związku z wakacyjnymi wydatkami. Kwota zasilenia będzie związana z kwotą dochodów
- czytamy w komunikacie sieci.
Co więcej, sieć gwarantuje pracownikom dodatki za delegacje, darmowe zakwaterowanie i pokrycie lub zwrot kosztów transportu oraz elastyczny 5-dniowy grafik pracy, by mogli wraz z rodzinami skorzystać z pobytu nad morzem.