Euthyrox niemal zniknął z aptek. Chorzy na tarczycę mogą liczyć, że kłopoty wkrótce się skończą

Euthyrox, jeden z popularnych leków stosowanych w schorzeniach tarczycy, niemal zniknął z aptek. Sytuacja chorych wkrótce powinna się poprawić, bo normalne dostawy niemal przywrócono.
Zobacz wideo

W aptekach wciąż występują kłopoty z dostępem do leku Euthyrox. Jednego z najbardziej popularnych farmaceutyków stosowanych w schorzeniach tarczycy w zasadzie zniknął też z hurtowni. 

Problemy pojawiły się w połowie czerwca, które  Merck, producent preparatu, tłumaczył wzrostem zapotrzebowania na leki, którego firma chwilowo nie była  w stanie zaspokoić - wyjaśnia magazyn Twoje Zdrowie.

Sytuacja wraca do normy

Merck w przesłanym nam komunikacie zapewnia, że w trosce o jak najszybsze rozwiązanie obecnej sytuacji, jak również, aby uniknąć tego typu zdarzeń w przyszłości, podjął szereg działań, których celem jest zwiększenie możliwości produkcyjnych.

W wyniku wprowadzonych działań, dostępność leku Euthyrox N stopniowo się zwiększa. Mając świadomość, iż jest ona jednak w dalszym stopniu mniejsza niż zapotrzebowanie pacjentów, robimy wszystko co w naszej mocy, aby sytuacja ta jak najszybciej uległa poprawie.

- czytamy w przesłanym nam oświadczeniu. 

Merck zapewnia, że do czasu przywrócenia pełnej ciągłości dostaw, ściśle monitoruje poziom zapasów leku Euthyrox N w poszczególnych oddziałach w innych krajach. W ten sposób stara się dostosować dostawy do zapotrzebowania i w możliwie największym stopniu chronić pacjentów przed konsekwencjami wynikającymi z ograniczeń w dostępie do leku.

 Do końca czerwca planujemy dostarczyć na polski rynek liczbę opakowań leku Euthyrox N odpowiadającą zapotrzebowaniu na okres około 1,5 miesiąca. Dostawy realizowane są sukcesywnie od początku miesiąca. Tym samym jeszcze w tym miesiącu zarówno pacjenci, lekarze, jak i farmaceuci powinni odczuć zauważalną poprawę sytuacji. W lipcu spodziewamy się natomiast kolejnych dostaw, które powinny dodatkowo unormować sytuację.

- zapewnia nas przedstawiciel koncernu. 

Producent pomoże potrzebującym

Informacja o aktualnej dostępności poszczególnych mocy leku jest na bieżąco przekazywana do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Informacje na temat aktualnej sytuacji przekazaliśmy również Ministrowi Zdrowia, właściwym Konsultantom Krajowym, Głównemu Inspektorowi Farmaceutycznemu, Naczelnej Izbie Aptekarskiej 

Lek Euthyrox N w postaci tabletek (z rowkiem dzielącym po obu stronach tabletki) występuje w wielu dawkach. W przypadku braku konkretnej dawki, rozwiązaniem dla lekarza jest wykorzystanie możliwości dzielenia tabletek bądź wielokrotności mniejszych dawek leku. Z powyższego rozwiązania może skorzystać również farmaceuta, realizując daną receptę.

Dodatkowo w Polsce dostępne są także inne produkty lecznicze, zawierające substancję czynną lewotyroksyna. Z możliwości zamiany leku na jego odpowiednik może skorzystać zarówno lekarz, jak i farmaceuta.

Jeśli w aptekach, w których zaopatrują się poszczególni Pacjenci żadne z powyższych rozwiązań nie może być zrealizowane, uprzejmie prosimy Pacjentów o kontakt z lekarzem prowadzącym, który podejmie odpowiednią decyzję co do dalszego sposobu leczenia. Bez uprzedniej konsultacji z lekarzem prowadzącym, pacjent nie powinien wprowadzać samodzielnie jakichkolwiek zmian w sposobie leczenia - zapewnia firma. 

"Jest nam przykro z powodu powstałych niedogodności. Zapewniamy, iż podjęliśmy kompleksowe działania i pracujemy na tym, aby przywrócić pełną dostępność wszystkich mocy produktu jak najszybciej" - zapewnia przedstawiciel producenta. 

Leków w Polsce może brakować. Z zupełnie innych powodów

Nie tylko Merck ma problemy z zaspokojeniem rynku - inni producenci też borykają się z problemami, chociaż mają one kompletnie inną przyczynę, niż w przypadku Euthyroxu. Przyczyna kłopotów leży po stronie Chin, które zdecydowały się zamknąć kilkanaście fabryk, które produkują substancje czynne stosowane w farmaceutykach. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna" znacząco utrudniło to działalność polskich i europejskich producentów. W naszym kraju leki stają się coraz trudniej dostępne - brakuje już ok. 100 specyfików. Problem może się jeszcze bardziej pogłębić. 

Czytaj też: 10 lat więzienia za wywóz leków. Nowe przepisy już w Sejmie. To może być koniec wyłudzeń

Przemysł farmaceutyczny jest w dużym stopniu zależny od chińskiego - 80 proc. komponentów leków pochodzi z Chin. Tymczasem władze Państwa Środka uznały, że produkowanie substancji czynnych jest zbyt kosztowne dla środowiska. Jeśli więc dany producent całkowicie uzależnił się od dostawców z Chin będzie miał teraz problem naprawić "przerwany łańcuch" dostaw. Na szczęście w przypadku wielu polskich producentów, takich jak Polpharma, sytuacja jest lepsza ze względu na wdrożoną dywersyfikację.

Jednym z producentów, który wycofał swój lek z rynku - na szczęście dla nas tylko amerykańskiego - jest TEVA. Izraelski producent  stwierdził on, że część produkowanych przez niego leków na nadciśnienie jest zanieczyszczonych groźną dla zdrowia nitrozaminą. Podobny problem firma miała w kwietniu - wtedy decyzję motywowano wykryciem zanieczyszczenia kwasu N-nitro-N-metyloamino masłowego (NMBA).

Euthyrox jest stosowany w przypadku braku i niedoboru naturalnych hormonów tarczycy, w niedoczynności tarczycy, w niektórych postaciach guzów tarczycy, po operacyjnym usunięciu tarczycy czy w zapaleniu narządu. Lek wspomaga też leczenie nadczynności tarczycy i blokuje jej nadmierny rozrost.