Ceny rosną najszybciej od 2012 r. Warzywa o 27 proc., śmieci o 20 proc. Lekarz czy fryzjer też coraz drożsi

Główny Urząd Statystyczny potwierdził, że w czerwcu 2019 inflacja wyniosła w Polsce aż 2,6 proc. rok do roku. To najwyższy wzrost wskaźnika cen od blisko siedmiu lat.
Problem ze śmieciami na Mokotowie. Śmieci przy ul. Odyńca
Fot. Zdjęcie nadesłane przez panią Dagmarę

Żywność droższa o 6,2 proc. niż przed rokiem, w tym m.in. ceny warzyw wyższe aż o 27,3 proc., cukru o 23,3 proc., wieprzowiny o 10,6 proc., a pieczywa o 9,8 proc. Tak przedstawiają się szczegółowe dane dotyczące cen w czerwcu, które właśnie opublikował Główny Urząd Statystyczny. Do tego wywóz śmieci droższy o 20 proc., usługi lekarskie o 5,3 proc., gaz o 4,5 proc., wycieczki zagraniczne o 11,4 proc., a usługi fryzjerskie i kosmetyczne o 5,2 proc.

Wszystko to złożyło się na czerwcowy wskaźnik inflacji na poziomie 2,6 proc. To najwyższy roczny wzrost cen w gospodarce od listopada 2012 r., gdy inflacja wyniosła 2,8 proc. To także pierwszy od tamtego czasu odczyt, w którym ceny urosły szybciej niż oczekuje tego Narodowy Bank Polski (cel inflacyjny to 2,5 proc., choć z możliwością odchylenia o 1 p. proc. w górę lub w dół). 

Towarów i usług, które według danych GUS w ciągu ostatnich 12 miesięcy potaniały, jest znacznie mniej, jednak warto zwrócić uwagę na kilkuprocentowe spadki cen np. jaj, masła, owoców, prądu czy sprzętu telekomunikacyjnego. 

Drożeją przede wszystkim usługi

W ciągu ostatniego roku znacznie szybciej od cen towarów rosły ceny usług. Pierwsze podrożały o 2,2 proc., drugie aż o 3,9 proc. I niestety wszystko wskazuje na to, że taka tendencja będzie się utrzymywała.

Eksperci i analitycy podkreślają, że np. bardzo drogie warzywa to efekt suszy, a wzrosty cen będą wyhamowywać. Także ceny innych produktów bardzo często się zmieniają, m.in. w związku z sytuacją w rolnictwie, pogody, surowców itd.

Czytaj też: Ceny żywności idą w górę. Chodzi nie tylko warzywa. Wieprzowina to kandydat na "nowe masło"

To, czym powinniśmy przejmować się bardziej, to właśnie coraz droższe ceny usług, np. lekarskich, kosmetycznych czy opieki społecznej (wzrost o 4,8 proc. rok do roku). 

.
.PKO BP

Powodem takiego stanu rzeczy jest m.in. presja kosztowa. Przedsiębiorcy walczą o pracownika i podnoszą wynagrodzenia, i te wzrosty w końcu przekładają się także na wyższe ceny usług.

W warunkach utrzymującej się dobrej koniunktury konsumenckiej firmy mają większe możliwości przerzucenia wyższych kosztów na konsumentów. W kolejnych miesiącach oczekujemy dalszego wzrostu inflacji bazowej w związku z zapowiedzianymi zmianami cenników przez liczne wiodące firmy usługowe

- ocenia Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole. 

W ślad za komunikatami firm telekomunikacyjnych zdrożały także ceny ich usług (1,2 proc. miesiąc do miesiąca) i można zakładać, że istnieje potencjał do dalszych wzrostów cen w tej kategorii w kolejnych miesiącach. Wyraźnie wzrosły ceny usług związanych z użytkowaniem mieszkania, w tym głównie koszty wywozu śmieci (20 proc. rok do roku). Utrzymuje się stabilny wzrost cen kategorii mocno powiązanych z kosztami pracy (restauracje i hotele, usługi fryzjerskie itp., lekarskie)

- oceniają z kolei eksperci PKO Banku Polskiego.

W przypadku np. usług lekarskich - których ceny rosną niemal najszybciej w tym stuleciu - dochodzi do tego także problem zwiększonego popytu w związku ze starzeniem się społeczeństwa. 

Wzrost cen usług lekarskich pokazuje, jak dużym problemem będzie pogodzenie rosnącego popytu na te usługi (ze względu na wzrost odsetka osób powyżej 60. roku życia) i ograniczonej podaży pracowników. Sądzę, że to wyzwanie jest jednym z kluczowych wyzwań społecznych dla Polski w nadchodzącej dekadzie

- komentował niedawno ekonomista portalu Spotdata.pl Ignacy Morawski. 

Czytaj też: 

Inflacja to nie tylko żywność. Usługi lekarskie drożeją prawie najszybciej w tym stuleciu

Inflacja jeszcze w górę?

Ekonomiści, zarówno ci z banków komercyjnych, jak i m.in. z NBP, prognozują w najbliższych miesiącach dalszy wzrost poziomu inflacji, nawet do poziomu 3-3,5 proc. w okolicach przełomu 2019 i 2020 r. Potem inflacja roczna ma spaść do poziomu ok. 2 proc. 

Prognozujemy, że na przełomie 2019/2020 inflacja CPI ponownie przyspieszy, a jej szczyt prawdopodobnie przekroczy pasmo odchyleń od celu NBP (3,5 proc.). Wzrost inflacji będzie odzwierciedlał nagromadzenie czynników regulacyjnych (energia, wywóz śmieci, prawo wodne, wzrost akcyzy od alkoholu i wyrobów tytoniowych)

- komentują analitycy PKO Banku Polskiego. 

Zobacz wideo
Więcej o: