Żywność droższa o 6,2 proc. niż przed rokiem, w tym m.in. ceny warzyw wyższe aż o 27,3 proc., cukru o 23,3 proc., wieprzowiny o 10,6 proc., a pieczywa o 9,8 proc. Tak przedstawiają się szczegółowe dane dotyczące cen w czerwcu, które właśnie opublikował Główny Urząd Statystyczny. Do tego wywóz śmieci droższy o 20 proc., usługi lekarskie o 5,3 proc., gaz o 4,5 proc., wycieczki zagraniczne o 11,4 proc., a usługi fryzjerskie i kosmetyczne o 5,2 proc.
Wszystko to złożyło się na czerwcowy wskaźnik inflacji na poziomie 2,6 proc. To najwyższy roczny wzrost cen w gospodarce od listopada 2012 r., gdy inflacja wyniosła 2,8 proc. To także pierwszy od tamtego czasu odczyt, w którym ceny urosły szybciej niż oczekuje tego Narodowy Bank Polski (cel inflacyjny to 2,5 proc., choć z możliwością odchylenia o 1 p. proc. w górę lub w dół).
Towarów i usług, które według danych GUS w ciągu ostatnich 12 miesięcy potaniały, jest znacznie mniej, jednak warto zwrócić uwagę na kilkuprocentowe spadki cen np. jaj, masła, owoców, prądu czy sprzętu telekomunikacyjnego.
W ciągu ostatniego roku znacznie szybciej od cen towarów rosły ceny usług. Pierwsze podrożały o 2,2 proc., drugie aż o 3,9 proc. I niestety wszystko wskazuje na to, że taka tendencja będzie się utrzymywała.
Eksperci i analitycy podkreślają, że np. bardzo drogie warzywa to efekt suszy, a wzrosty cen będą wyhamowywać. Także ceny innych produktów bardzo często się zmieniają, m.in. w związku z sytuacją w rolnictwie, pogody, surowców itd.
Czytaj też: Ceny żywności idą w górę. Chodzi nie tylko warzywa. Wieprzowina to kandydat na "nowe masło"
To, czym powinniśmy przejmować się bardziej, to właśnie coraz droższe ceny usług, np. lekarskich, kosmetycznych czy opieki społecznej (wzrost o 4,8 proc. rok do roku).
Powodem takiego stanu rzeczy jest m.in. presja kosztowa. Przedsiębiorcy walczą o pracownika i podnoszą wynagrodzenia, i te wzrosty w końcu przekładają się także na wyższe ceny usług.
W warunkach utrzymującej się dobrej koniunktury konsumenckiej firmy mają większe możliwości przerzucenia wyższych kosztów na konsumentów. W kolejnych miesiącach oczekujemy dalszego wzrostu inflacji bazowej w związku z zapowiedzianymi zmianami cenników przez liczne wiodące firmy usługowe
- ocenia Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole.
W ślad za komunikatami firm telekomunikacyjnych zdrożały także ceny ich usług (1,2 proc. miesiąc do miesiąca) i można zakładać, że istnieje potencjał do dalszych wzrostów cen w tej kategorii w kolejnych miesiącach. Wyraźnie wzrosły ceny usług związanych z użytkowaniem mieszkania, w tym głównie koszty wywozu śmieci (20 proc. rok do roku). Utrzymuje się stabilny wzrost cen kategorii mocno powiązanych z kosztami pracy (restauracje i hotele, usługi fryzjerskie itp., lekarskie)
- oceniają z kolei eksperci PKO Banku Polskiego.
W przypadku np. usług lekarskich - których ceny rosną niemal najszybciej w tym stuleciu - dochodzi do tego także problem zwiększonego popytu w związku ze starzeniem się społeczeństwa.
Wzrost cen usług lekarskich pokazuje, jak dużym problemem będzie pogodzenie rosnącego popytu na te usługi (ze względu na wzrost odsetka osób powyżej 60. roku życia) i ograniczonej podaży pracowników. Sądzę, że to wyzwanie jest jednym z kluczowych wyzwań społecznych dla Polski w nadchodzącej dekadzie
- komentował niedawno ekonomista portalu Spotdata.pl Ignacy Morawski.
Inflacja to nie tylko żywność. Usługi lekarskie drożeją prawie najszybciej w tym stuleciu
Ekonomiści, zarówno ci z banków komercyjnych, jak i m.in. z NBP, prognozują w najbliższych miesiącach dalszy wzrost poziomu inflacji, nawet do poziomu 3-3,5 proc. w okolicach przełomu 2019 i 2020 r. Potem inflacja roczna ma spaść do poziomu ok. 2 proc.
Prognozujemy, że na przełomie 2019/2020 inflacja CPI ponownie przyspieszy, a jej szczyt prawdopodobnie przekroczy pasmo odchyleń od celu NBP (3,5 proc.). Wzrost inflacji będzie odzwierciedlał nagromadzenie czynników regulacyjnych (energia, wywóz śmieci, prawo wodne, wzrost akcyzy od alkoholu i wyrobów tytoniowych)
- komentują analitycy PKO Banku Polskiego.