Jak informuje "The Guardian", Tokio w ostatnich tygodniach zmaga się z wyjątkowo pochmurną pogodą i niskimi temperaturami. Przez ostatnich dwadzieścia dni liczba godzin słonecznych nie przekracza trzech dziennie. To najgorszy wynik, od kiedy w 1961 r. Japońska Agencja Meteorologiczna zaczęła zbierać dane.
Co więcej, agencja przewiduje, że pogoda poprawi się dopiero pod koniec lipca. Zwykle pora intensywnych deszczów w Japonii kończy się już na przełomie czerwca i lipca, po czym następuje okres upałów. W tym roku jest inaczej, a przyczyną ma być antycyklon na Morzu Ochockim, popychający zimne i wilgotne powietrze na południe przez Japonię.
Takie warunki mocno dotknęły sektor rolniczy na większości terenu Japonii. Według danych tamtejszego Ministerstwa Rolnictwa, Leśnictwa i Rybołówstwa, ceny ogórków wzrosły o 70 proc., ceny wielu innych warzyw także rosną w tempie dwucyfrowym.
Aby zobaczyć drożejące w bardzo szybkim tempie warzywa, wcale nie trzeba jechać jednak na drugi koniec świata. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w czerwcu warzywa w Polsce były aż o ponad 27 proc. wyższe niż rok temu. U nas jednak - odwrotnie niż w Japonii - problemem jest susza, więc akurat np. na ceny ogórków narzekać nie musimy.
Drastycznie - czasem nawet o 100 proc. i więcej - rosną ceny np. warzyw korzeniowych, choćby pietruszki. Susza odbiła się także na cenach ziemniaków czy warzyw kapustnych - m.in. kapusty białej i kalafiorów. Dane z giełd warzywnych wskazują także na rosnące ceny m.in. rzodkiewki, selerów, cebuli, fasolki szparagowej, kopru czy szpinaku.