Chodzi o notatkę ze spotkania z 2008 r., dotyczącej propozycji projektów ustaw przygotowanych przez komisję "Przyjazne Państwo". Spotkaniu przewodniczył Sławomir Nowak. Dokument ma być dowodem, że nieprawdą jest, jakoby w Kancelarii Premiera na spotkaniach kierowanych przez Nowaka nie zapadały żadne decyzje. Jak informował przewodniczący komisji ds. VAT Marcin Horała z PiS, kopię notatki dostarczyła w środę prof. Elżbieta Chojna-Duch, wiceminister finansów w latach 2007-2010.
Państwo nie macie jeszcze tego dokumentu, bo on wpłynął wczoraj. Ale go otrzymacie. Prof. Chojna-Duch mówiła podczas przesłuchań, że pamięta go, że prawdopodobnie ma go gdzieś w swojej dokumentacji, ale go nie znalazła. Udało się ten dokument odnaleźć
- tłumaczył pozostałym członkom komisji przewodniczący Horała.
To jest absolutny skandal, chamska ustawka z Chojną-Duch. Nie zdążyliśmy się zapoznać z dokumentem
- mówił w odpowiedzi poseł PO Zbigniew Konwiński.
Nie jest pan świadkiem na tej komisji, więc to, że akurat pan tego dokumentu nie zna, nie jest aż tak istotne
- stwierdził Horała. Pytany przez Konwińskiego, dlaczego przewodniczący nie poinformował innych członków komisji o nowych dokumentach, Horała odpowiedział, że "niniejszym pana poinformowałem". Stwierdził także, że nie przekazał Konwińskiemu informacji o dokumencie, bo ten przekazałby ją Nowakowi.
Proszę mnie nie oceniać swoją miarą. Pan mnie pomawia
- grzmiał Konwiński.
W ogóle pana nie oceniam. Nie uważam, żeby chciał się pan dopuścić takiego czynu, ale nie chciałem pana wodzić na pokuszenie
- odpowiadał Horała.
Sławomir Nowak ocenił sytuację, w której posłowie opozycji nie są dopuszczani do dokumentów, za "bulwersującą" i "urągającą wszelkiej przyzwoitości". Odnosząc się z kolei do pytania Horały, czy podczas spotkań w KPRM kierowanych przez niego dochodziło do podejmowania decyzji - na co wskazuje dokument - Nowak stwierdził, że "decyzje finalne podejmuje kierownictwo każdego z resortów".
Wszystkie akty prawne, trafiają pod obrady rządu i jest przyjmowane stanowisko rządu. Dokładnie temu służyła komisja uzgodnieniowa - aby wypracować stanowisko rządu, poznać argumenty strony wnioskującej
- mówił Nowak. Pytany przez Horałę, czy np. Ministerstwo Finansów otrzymując notatkę z decyzją, że przygotuje "nowy projekt opinii pozytywnie oceniający projekt ustawy" mogło ocenić projekt opinii negatywnie, Nowak stwierdził, że mogło to zrobić.
Zakładam, że w resortach mogły pojawić się jakieś inne wątpliwości, analizy. Natomiast jeżeli komisja uzgodnieniowa miała na celu zbliżyć stanowiska, to wyobrażam sobie, że naszym celem było dotrzymywanie zdania
- mówił były szef gabinetu premiera Tuska.
Jeszcze przed rozpoczęciem przesłuchania Nowaka, Zbigniew Konwiński zawnioskował o powołanie na świadka Mariusza Kamińskiego, szefa CBA w latach 2006–2009. Wniosek przepadł w głosowaniu. Szef komisji stwierdził, że można ukuć "prawo Horały" - "na posiedzeniu komisji, gdzie jest duże zainteresowanie mediów, prawdopodobieństwo zgłoszenia wniosku o przesłuchanie Mariusza Kamińskiego dąży do jeden".
Moim zdaniem wątek działań CBA został dosyć dobrze naświetlony, to znaczy, że tych działań nie było
- komentował Horała. Skrytykował również ponowny wniosek o przesłuchanie premiera Mateusza Morawieckiego, na okoliczność uczestnictwa w radzie gospodarczej w gabinecie premiera Tuska. Uznał, że wniosek jest "zupełnie niemerytoryczny".
Nie ma cienia dowodu, że rada gospodarcza miała cokolwiek wspólnego ze sprawą, którą się zajmujemy, a już szczególnie akurat Mateusz Morawiecki
- mówił przewodniczący komisji.