W Rosji przygotowują ustawę ograniczającą prawo własności. Protesty w Moskwie

Rosyjski parlament przygotował ustawę ograniczającą prawo własności. Przeciwko nowemu prawu protestuje antyputinowska opozycja i część zwolenników partii komunistycznych. Przed gmachem Dumy Państwowej, izby niższej rosyjskiego parlamentu zorganizowano pikiety.

Projekt ustawy daje lokalnym władzom prawo zajęcia nieruchomości bez wyroku sądowego.

Te przepisy ograniczają, a nawet znoszą takie pojęcie, jak prywatna własność

- stwierdziła w rozmowie z radiem Echo Moskwy stołeczna deputowana Julia Galiamina. W jej ocenie, przyjęcie ustawy będzie oznaczało, że lokalna administracja może wywłaszczyć rodzinę, odbierając ziemię i dom, aby w tym miejscu wybudować coś innego.

Już wcześnie, w trakcie demonstracji zorganizowanej w związku z wyeliminowaniem niezależnych kandydatów z udziału w wyborach, lider opozycji Dmitrij Gudkow nazwał prokremlowskich urzędników "okupantami" i "agresorami".

Oni się odgrodzili od nas i chowają się w swoich pałacach. Są podobni do okupantów i mają jeden cel - okradać okupowany naród i za wszelką cenę utrzymać władzę

- oświadczył opozycyjny polityk.

Część rosyjskich komentatorów zauważa, że wraz z utratą społecznego poparcia władze Rosji coraz ostrzej traktują politycznych konkurentów i przyjmują ustawy coraz bardziej ograniczające konstytucyjne prawa obywateli.

Zobacz wideo
Więcej o: