Piątkowy poranek przyniósł nam kolejne zmiany na rynku walutowym. Przed weekendem umocniły się euro, dolar oraz frank szwajcarski, ale także funt szterling, którego cena od wielu dni sukcesywnie spadała. Waluty te kosztowały wczoraj kolejno: 4,2911 zł, 3,8504 zł, 3,8856 zł i 4,6813 zł.
Zaktualizowana tabela średnich kursów głównych walut zostanie opublikowana przez Narodowy Bank Polski po godzinie 12:00.
Polska waluta zaczęła słabnąć m.in. ze względu na słabe wyniki rodzimego przemysłu i polskiej gospodarki w ogóle. Na jej wartość w stosunku do amerykańskiego dolara ma z kolei wpływ obniżenie stóp procentowych o jedną czwartą punktu procentowego, o którym zadecydował amerykański bank centralny Fed (zrobił to po raz pierwszy od dekady). Mimo że takie obniżki powinny łączyć się ze spadkiem cen dolara, tak się nie stało. Dlaczego? Dwóch członków amerykańskiej rady polityki pieniężnej chciało utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Prezes Fed James Powell zasugerował z kolei, że obniżenie stóp procentowych może być jednorazowym zabiegiem i zaznaczył, że że kolejne ruchy w zakresie polityki monetarnej będą uzależnione od spływających danych makroekonomicznych. Powell powiedział także, że "nic w amerykańskiej gospodarce nie stanowi poważnego zagrożenia w najbliższym czasie".