Tesco może mieć problem z szybką sprzedażą pięciu marketów. UOKiK zwrócił wniosek

Tesco w połowie lipca rozpoczęło proces sprzedaży pięciu nieruchomości - marketów położonych w kilku miastach. Transakcja może się jednak opóźnić, bo UOKiK wezwał zainteresowanych kupnem do uzupełnienia dokumentacji.

Tesco może mieć problem z szybkim pozbyciem się pięciu marketów położonych w Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu i Lublinie. UOKiK poprosił właśnie dwie spółki inwestycyjne, które zgłosiły chęć przejęcia nieruchomości, o uzupełnienie dokumentacji związanej rynkowej koncentracji - donoszą Wiadomości Handlowe

Sam proces przejęcia nie jest raczej zagrożony - nic nie wskazuje bowiem na to, by Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji sprzeciwiał się zmianie właściciela obiektów. Możliwe więc, że kłopoty dotyczą jedynie kwestii formalnych.

>>> Ekspert wyjaśnia skąd rząd bierze pieniądze na finansowanie wszystkich benefitów. Prawda może być niewygodna

Zobacz wideo

Tesco zamyka niektóre markety, ogranicza asortyment

Firma kilkanaście dni temu oświadczyła, że w najbliższym czasie sprzedanych zostanie osiem dużych sklepów w następujących lokalizacjach: Bydgoszcz, ul.Toruńska, Gdynia, ul. Nowowiczlińska, Gorzów Wielkopolski, ul. Słowiańska, Piastów, ul. Tysiąclecia, Rzeszów, al. Powstańców Warszawy ,Tychy, ul. Towarowa, Warszawa, ul. Fieldorfa, Żary, ul. Broni Pancernej.

Dodatkowo Tesco nie przedłuży umów najmu dwóch supermarketów: jednego w Sosnowcu (przy ul. 1- go Maja) i w Warszawie (przy ul. Wolskiej).

W całej Polsce, niemal we wszystkich marketach Tesco, od blisko dwóch tygodni trwają duże wyprzedaże. Niektóre produkty przecenione są nawet o 50 procent. Chodzi głównie o te produkty, które nie będą już oferowane przez sieć. Tesco ograniczy bowiem asortyment towarów. Zastrzega jednak, że i tak będzie on spory - ma być po prostu bardziej zrozumiały dla polskich konsumentów. 

Tesco ma "dziurę" do zasypania

Polski oddział brytyjskiego giganta ma powody, by sprzedaż finalizować. Spółka przechodzi obecnie transformację - pozbywa się części lokali, a co najważniejsze ogranicza powierzchnię kilkudziesięciu sklepów. Konsumentom mają bardziej przypominać dyskonty, z którymi Tesco chce konkurować.

Według danych podatkowych w roku 2018 przychody Tesco spadły - wyniosły 11,73 mld zł. Wyraźnie powiększyła się strata, która wyniosła 432 mln zł. To o 100 mln zł więcej niż rok wcześniej. Z wyników dotyczących wcześniejszych lat można wnioskować, że od 2017 roku sytuacja Tesco w Polsce się pogarsza.

Czytaj też: Jak zmienią się hipermarkety Tesco w Polsce? Są pierwsze szczegóły

Na gorszą sytuację wskazują również wyniki koncernu za rok finansowy 2018/2019. Polski oddział przyniósł Brytyjczykom 55 mln zł straty. Spółka zapowiedziała też zwolnienia. Pracę w Polsce straci ok. 2,1 tys. pracowników. 

Zobacz wideo
Więcej o: