Brytyjczycy próbowali wyburzyć starą elektrownię. Wszystko prawie się udało. 40 tys. domów bez prądu

Kominy elektrowni w Wielkiej Brytanii według wielu szpeciły widok na okolicę od lat. Próbowano się ich pozbyć od kilku lat. Kolejna próba odbyła się w miniony weekend. To miało być spektakularne widowisko i poniekąd było - kontrolowane wybuchy przy okazji spowodowały przerwę w dostawach prądu dla tysięcy okolicznych domów.
Wielka Brytania. Wyburzanie kominów nieczynnej elektrowni.
Steve Parsons / AP / AP

Trzy ogromne kominy chłodnicze nieczynnej elektrowni w Didcot, w hrabstwie Oxford, około 90 km na zachód od Londynu, miały być zniszczone w niedzielę.

Wielka Brytania: wyburzanie elektrowni z problemami

Wyburzenie polegało na wywołaniu kontrolowanej eksplozji. Tak ona wyglądała:

Zobacz wideo

Wydawało się, że wszystko jest w porządku, ale tuż po eksplozji zapalił się jeden z pobliskich słupów energetycznych. To spowodowało przerwę w dostarczaniu energii elektrycznej do około 40 tysięcy okolicznych domów.

Początkowo pojawiały się informacje, że problem z prądem nie jest związany z rozbiórką, ale ostatecznie firma energetyczna potwierdziła, że to z tego powodu mieszkańcy kilku miejscowości na ponad godzinę byli pozbawieni elektryczności. Prawdopodobnie fragmenty budowli spadły na napowietrzne linie energetyczne. Kilka osób odniosło lekkie i niegroźne obrażenia. Sprawę badają władze.

Elektrownia w Didcot została uruchomiona w 1970 roku, a wyłączona z użycia w 2013 roku. Od razu przeznaczono ją do rozbiórki, ale plany te zostały odłożone po tym, jak w wyniku katastrofy budowlanej w 2016 roku zginęło tam czterech pracowników. Przygotowywali oni do wyburzenia kotłownię, która niespodziewanie runęła. Niedzielna akcja wyburzania przygotowywana była od kilku miesięcy.

Więcej o: