Premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie udzielonym TVN24 zapewnił, że ustawa nakazująca ujawnianie majątków małżonków polityków może zostać wkrótce przyjęta. Szef rządu zapowiedział, że przepisy zostaną zaostrzone względem pierwotnego projektu. Obejmą bowiem nie tylko członków rządu, ale wszystkich posłów oraz senatorów.
"Ustawa zostanie przedstawiona na tym, albo na kolejnym posiedzeniu Sejmu." - stwierdził Morawiecki wyjaśniając, że przepisy znajdują się na etapie konsultacji.
Dopytywany o to kiedy zatem jego żona ujawni swój majątek odpowiedział: "Jeżeli będzie taka regulacja, to zrobimy to z przyjemnością i natychmiast".
>>> Premier Morawiecki zapowiedział budżet bez deficytu. Polska wyszła z długów, czy to tylko kreatywna księgowość?
Bezpośredni powód rozpoczęcia prac na ustawą to zamieszanie jakie wybuchło po ujawnieniu zakupu atrakcyjnej działki w Oporowie przez Mateusza Morawieckiego zanim został on jeszcze politykiem. W maju "Gazeta Wyborcza" opisała transakcję z 2002 roku - dzisiejszy szef rządu kupił, wtedy zasiadający w zarządzie BZ WBK (obecnie Santander), kupił od Kościoła grunty należące jeszcze w 1999 roku parafii św. Elżbiety.
Grunty od 2013 roku należą tylko i wyłącznie do Iwony Morawieckiej - wtedy obecny premier dokonał podziału majątku. Dlatego też opinia społeczna i opozycja zażądały, by małżonka premiera ujawniła cały swój majątek.
Czytaj też: Rząd bierze się za stare długi. Komornik ściągnie pieniądze z majątku małżonka. Pismo wyśle mailem
Za 15 hektarów ziemi, przez którą w niedalekiej przyszłości ma przebiegać trasa szybkiego ruchu, Morawiecki razem z żoną Iwoną kupili za 700 tys. zł, choć rzeczoznawca wyceni ją później - zdaniem "Wyborczej" na 4 mln zł. Obecnie, jak wylicza gazeta, ziemia jest warta 70 mln zł.
Premier Morawiecki interpretację "Wyborczej" negował twierdząc, że posiada inną wycenę zakupionych gruntów.