Marian Banaś, powołany niedawno na szefa NIK, wcześniej piastujący fotel ministra finansów, wydał oświadczenie związane z reportażem wyemitowanym w sobotę przez TVN. Banaś stwierdza, że "nie jest właścicielem kamienicy" będącej przedmiotem materiału "Superwizjera".
"Nie zarządzałem pokazanym w materiale hotelem. Byłem właścicielem budynku, który na podstawie umowy zawartej zgodnie z prawem wynająłem innej osobie. Osoba ta prowadziła tam działalność hotelową. Obecnie nie jestem właścicielem tej nieruchomości" - pisze szef NIK.
W komunikacie wystosowanym do mediów czytamy też, że materiał wyemitowany w telewizji Marian Banaś odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia".
"W związku z nieprawdziwymi informacjami skieruję sprawę na drogę sądową" - stwierdza urzędnik.
Oświadczenie Mariana Banasia to reakcja na reportaż pt. "Pancerny Marian i pokoje na godziny". Bertold Kittel, autor materiału, poruszył w nim m.in. kwestię oświadczeń majątkowych, które złożył Marian Banaś. Dziennikarz TVN "na celownik" wziął m.in. jeden z lokali, który rzekomo miał być w posiadaniu szefa NIK. Mieszczący się w kamienicy pensjonat, prowadzony przez osoby trzecie, ma oferować, zdaniem TVN " "pokoje na godziny".
Emisja materiału TVN spotkała się z reakcją polityków. Grzegorz Schetyna podczas konwencji wyborczej wezwał szefa NIK do złożenia dymisji.
W programie "Kawa na ławę" Mariana Banasia bronili politycy związani z PiS. Andrzej Dera z kancelarii prezydenckiej stwierdził, że "trzeba mieć wiedzę, kiedy była wynajęta nieruchomość, kto prowadził tę działalność i od kiedy jest to wynajmowane na godzinę".
Marian Banaś został wybrany szefem Najwyższej Izby Kontroli 30 sierpnia. Niewiele wcześniej, bo zaledwie w czerwcu, został mianowany na stanowisko ministra finansów. Obecnego szefa NIK na stanowisku szefa resortu finansów zastąpił Jerzy Kwieciński.
W mediach Marian Banaś określany jest jako "pancerny Marian" z uwagi na zajmowane przez niego stanowiska związane m.in. ze ściąganiem należności finansowych - obecny szef NIK kierował wcześniej Krajową Administracją Skarbową. Z Izbą również był związany zawodowo wcześniej.
>>> Czy Polacy powinni się jednak przygotować na podwyżki cen prądu?