Państwowe urzędy ostrzegają przed inwestowaniem w niektóre hotele i nieruchomości

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ostrzegają przed pochopnym inwestowaniem w niektóre typy nieruchomości. Chodzi m.in. o specyficzny rodzaj hoteli oraz inne nieruchomości reklamowane jako przynoszące zysk. Nad takimi rynkami nie ma nadzoru KNF, a inwestorzy zaciągają na nie kredyty. Tymczasem deweloper może zbankrutować, zostawiając nas na lodzie.

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) ostrzega przed inwestowaniem w niektóre typy nieruchomości. Chodzi między innymi o specjalnego rodzaju budynki stanowiące połączenie mieszkalnych apartamentów, w których można mieszkać na co dzień  i regularnych hoteli wynajmowanych na doby, zwanych condohotelami lub aparthotelami. Ale nie tylko - na liście inwestycji, do których trzeba podchodzić z ostrożnością, znajdują się też domki kempingowe czy budynki i lokale położone w atrakcyjnych lokalizacjach. Przed ryzykiem związanym z tego typu inwestycjami w swoim komunikacie ostrzega także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Aparthotele niosą ze sobą ryzyko - np. gdy deweloper zapewnia o dużej stopie zwrotu, nie wspominając o dodatkowych opłatach czy finansuje budowę wyłącznie z wpłat konsumentów. Zanim podpiszemy umowę, musimy sprawdzić wiarygodność dewelopera

- zauważa prezes UOKiK Marek Niechciał, cytowany w komunikacie. Wyjaśnił też, że obecnie lokaty bankowe są nisko oprocentowane, dlatego wiele osób zamiast odkładać pieniądze na koncie inwestuje w nieruchomości.

Zobacz wideo

To rynek, który nie podlega nadzorowi

Urzędnicy ostrzegają, że Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) nie ma nadzoru na rynkiem tego typu inwestycji. Tymczasem komunikaty marketingowe, które promują tego rodzaju inwestycje, zawierają często informacje o bezpieczeństwie lokaty oraz gwarancji osiągnięcia zysków nawet w przedziale 7-10 proc. w skali roku. Niejednokrotnie skupiają się na obietnicy zysku, nie uwzględniając w swojej treści konieczności poniesienia przez inwestorów kosztów wynikających z posiadania nieruchomości (takich jak m.in. obciążenia z tytułu podatków, przekształcenia statusu nieruchomości czy kosztów remontów) lub czynników ryzyka (takich jak np. sezonowość najmu czy ryzyko braku najemców).

Inwestorzy decydujący się na zakup nieruchomości często posiłkują się kredytami, co dodatkowo naraża ich na ryzyko finansowe. Może się bowiem okazać, że taka inwestycja w rzeczywistości nie tylko nie przyniesie zysków, lecz także okaże się dodatkowym obciążeniem ze względu na konieczność spłaty odsetek kredytu czy konieczność ponoszenia wydatków na utrzymanie nieruchomości.

Zanim zainwestujesz w nieruchomości, wszystko dokładnie sprawdź i przemyśl

Warto również zwrócić uwagę na znaczne ryzyko, które powstaje w sytuacji, gdy inwestycja jest dopiero na wczesnym etapie planowania lub realizacji. W takim przypadku nie można wykluczyć sytuacji, w której inwestycja budowlana nie zostanie dokończona ze względu na niewystarczające możliwości finansowe podmiotu realizującego projekt np. upadłość dewelopera.

Urząd KNF zwraca uwagę na konieczność zachowania przez potencjalnych nabywców nieruchomości szczególnej ostrożności i rozwagi w odbiorze przekazów reklamowych. Przed podjęciem decyzji o nabyciu należy w szczególności przeanalizować warunki zakupu, tak aby móc ocenić realność realizacji inwestycji, faktyczne prawdopodobieństwo wypracowywania przez nią zysku oraz możliwość wyjścia z inwestycji.

- czytamy w komunikacie UKNF.

Czytaj też: Polacy decydują się na coraz mniejsze mieszkania? Zaskakujące dane na temat rynku nieruchomości

Urzędnicy wyjaśniają, że kupno nieruchomości jest zazwyczaj inwestycją długoterminową, zatem decydując się na zakup, należy mieć na uwadze, że sytuacja na rynku nieruchomości jest zmienna i zależy od wielu czynników gospodarczych. - Sprzyjająca w momencie zakupu koniunktura nie oznacza, że w przyszłości będzie ona równie korzystna - czytamy w komunikacie UKNF.

Więcej o: