Kidawa-Błońska o Nagrodach Grabskiego: To przykre, że nazwisko mojego pradziadka jest wykorzystywane

Małgorzata Kidawa-Błońska krytycznie odniosła się do zmian w kapitule konkursu Nagrody Grabskiego. W tym roku prace dziennikarzy ekonomicznych oceniać będzie m.in. Danuta Holecka. Polityczka KO ma ważne względy, by odnosić się do nagrody przynawanej przez NBP.
Zobacz wideo

Małgorzata Kidawa-Błońska goszcząc w porannej rozmowie Gazeta.pl odniosła się do kwestii Nagrody Grabskiego. Ma ku temu szczególne powody - znany ekonomista, autor reformy walutowej, którego nazwiskiem firmowane są statuetki przyznawane przez NBP, był pradziadkiem polityczki KO.

To były prestiżowe nagrody. Niestety zmieniła się kapituła, zmieniły się zasady i dla mnie to jest bardzo przykre, że nazwisko mojego pradziadka jest wykorzystywane.

- stwierdziła Kidawa-Błońska.

Wyjaśniła też, że Nagrody Grabskiego były wspaniałą inicjatywą, która pozwalała doceniać dziennikarzy, publicystów, którzy zajmują się ekonomią i tłumaczą zwykłym obywatelom sprawy ekonomii.

NBP i nowa kapituła konkursu Nagrody Grabskiego

Narodowy Bank Polski od kilkunastu lat organizuje konkurs na dziennikarza ekonomicznego roku. W tym roku w skład kapituły oceniającej prace dziennikarzy wchodzą m.in. Danuta Holecka, Krzysztof Skowroński czy Michał Karnowski.

Czytaj też: Adam Glapiński "nie przewiduje negatywnego scenariusza" dla wyroku TSUE ws. kredytów frankowych

Laureat konkursu otrzyma nagrodę w wysokości 30 tys. zł. Kapituła może też przyznać nagrody o wartości 10 tys. zł w kategoriach: polityka pieniężna i stabilność finansowa, finanse osobiste i edukacja ekonomiczna, felieton lub analiza, 100 lat złotego oraz problematyka regionalna. Termin nadsyłania zgłoszeń upłynął 15 października.

Więcej o: