Jak dotąd, problem wciąż się powtarza i nie wiadomo, kiedy zostanie ostatecznie rozwiązany. Jak donosi rmf24.pl, lekarze mają problem z płynnym wystawianiem elektronicznych zwolnień L4. ZUS potwierdził problemy techniczne - system generujący elektroniczną wersję zwolnień chorobowych jest przeciążony. Jak potwierdzili urzędnicy, jedna z aplikacji służąca obsłudze gabinetów lekarskich wysyła zapytania o L4 bez udziału lekarzy. Generuje w ten sposób ogromną liczbę zapytań, które przeciążają finalnie system.
Nie wiadomo z jakiego powodu jeden z systemów zewnętrznych wysyła zapytania niezależnie od tego, czy lekarz wystawia zwolnienie lekarskie
- wyjaśnił rzecznik ZUS Wojciech Andruszkiewicz, cytowany przez serwis.
W tym momencie nie wiadomo, które gabinety wysyłają "puste" zapytania, generując ich ogromną liczbę. Firma obsługująca ZUS jest w trakcie naprawiania problemu. Namierzenie źródła, jak i sam skutek przeciążanie systemu, mogą być uciążliwe zarówno dla lekarzy, jak pacjentów.
Jak podał ZUS, w III kwartale 2019 r. Polacy spędzili na zwolnieniach lekarskich łącznie 56,2 mln dni. W tym czasie lekarze wystawili prawie 4,4 mln zaświadczeń lekarskich ZUS ZLA, wśród których dominowały 5-dniowe zwolnienia. Ich biorcami częściej były kobiety (o ponad 9 mln zwolnień więcej niż w przypadku mężczyzn) w wieku 29 lat. Wśród mężczyzn ze zwolnień najczęściej korzystali mężczyźni w wieku 28 lat.
Różnicę w ilości wystawionych kobietom zwolnień tłumaczy przede wszystkim fakt, że głównym powodem wystawienia zwolnień lekarskich jako takich były stany związane z ciążą. Kolejne wśród najczęstszych przyczyn to, jak podaje ZUS, "zaburzenia korzeni rdzeniowych i splotów nerwowych oraz ostre zakażenia górnych dróg oddechowych".