Piotr Woźniak mówił, że skutkiem będzie obniżenie bieżącej ceny gazu z Rosji. Powinny nam też zostać zwrócone nadpłacone od 2014 pieniądze. "Polska przepłacała w stosunku do cen rynkowych - europejskich, około miliarda złotych rocznie" - podkreślił prezes PGNiG. Szef polskiego giganta dodał, że w przypadku zwrotu pieniędzy, trafią one do odbiorców, poprzez zmniejszenie stawek w przyszłości.
PGNiG wystąpiła do arbitrażu w Sztokholmie, podnosząc, że kontrakt na dostawy gazu był dla Polski niekorzystny. W czerwcu wydano częściowe orzeczenie, w którym przyznano skarżącym rację, że uwagi dotyczące ceny za surowiec mają podstawę.
PGNiG rezygnuje z kontraktu jamalskiego
PGNiG poinformowała w ubiegłym tygodniu, że przekazała Gazpromowi oświadczenie woli zakończenia obowiązywania kontraktu kupna-sprzedaży gazu ziemnego.
Tak zwany kontrakt jamalski został zawarty przez rząd PSL-SLD 25 września 1996 roku i obowiązuje do 31 grudnia 2022. Zgodnie z zapisami kontraktu, strony umowy zobowiązane są do złożenia deklaracji dotyczącej dalszej współpracy po 2022 roku na trzy lata przed przewidzianym zakończeniem jego obowiązywania.
Jak informowali przedstawiciele władz PGNiG, w 2023 roku spółka będzie w stanie zaspokoić popyt krajowy na gaz w wysokości ponad 24 miliardów metrów sześciennych gazu. Podkreślono, że będzie to surowiec z bezpiecznych źródeł - między innymi z Norwegii, LNG i z krajowego wydobycia.