Emerytury. Pracownicy dostają wybór: "premia albo udział w PPK". Borys: "Będziemy reagować"

Średni poziom partycypacji w Pracowniczych Planach Kapitałowych pierwszej transzy pracodawców zatrudniających powyżej 250 pracowników PPK w "bardzo dużej liczbie" firm przekracza 50 proc., zaś średni wynik obniża sporo firm "z dziwnie niską partycypacją 10 proc.", poinformował Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju i współtwórca PPK.
Zobacz wideo

Jest bardzo duża liczba firm z bardzo wysoką partycypacją w PPK powyżej 50 proc., w tym wiele firm z udziałem 60-70 proc. pracowników! Średnią w dół ciągnie sporo firm z dziwnie niską partycypacją 10 proc. Z tych firm mamy sygnały o presji pracodawcy na rezygnację. Będziemy reagować" - napisał Borys na swoim profilu na Twitterze.

W Polsat News prezes PFR dodawał, że ma sygnały, że część pracodawców mówi pracownikom "premia albo udział w PPK". Zgodnie z ustawą o PPK, takie wywieranie presji jest bezprawne.

Państwowa Inspekcja Pracy będzie weryfikowała te wszystkie sygnały. Mamy nadzieję, że nie jest to masowe zjawisko

- mówił Borys w Polsat News.

Przypomnijmy, że pracodawca również składa się na PPK pracownika - podstawowa składka to 1,5 proc. pensji.

40 proc. osób w PPK

Jesteśmy po pierwszej "transzy" wdrożenia PPK - na razie musiały je utworzyć dla swoich pracowników firmy zatrudniające ponad 250 osób.

Na początku tygodnia w raporcie ekspertów Instytutu Emerytalnego autorstwa dr. Antoniego Kolka oraz dr. Marcina Wojewódki pt. "Poziom partycypacji w Pracowniczych Planach Kapitałowych" podano, że średni poziom partycypacji w PPK oscyluje wokół 40 proc.

Czytaj więcej: Emerytury. PPK nie porwał Polaków? Mniej niż połowa pracowników chce oszczędzać dodatkowo

Kilka dni później wiceprezes PFR Bartosz Marczuk skomentował na Twitterze: "40-50 proc. partycypacja w PPK, którą zakładamy, oznacza, że na starość będzie od I 2021 oszczędzać extra ok. 5 mln Polaków. Teraz jest ok. 1-1,2 mln takich osób. Potem partycypacja będzie rosnąć, bo ludzie będą się do PPK przekonywać. To będzie fundamentalna zmiana na lepsze".

Więcej o: