Koniec z monopolem PKP? Czesi chcą uruchomić prywatne połączenia Warszawa - Kraków

Obecny na polskim rynku Leo Express to prywatny, czeski przewoźnik kolejowy. Firma w czerwcu 2019 r. zaczęła osbługiwać przewozy między Czechami a Krakowem. Jako jedyny prywatny przewoźnik na polskim rynku planuje uruchomić połączenia między Warszawą i Krakowem. To oznaczałoby koniec monopolu kolejowego PKP Intercity.

Jak donosi Polsat News, Leo Express jako pierwszy prywatny przewoźnik kolejowy w Polsce chce uruchomić połączenia między Warszawą a Krakowem. Czeska firma złożyła już wniosek do Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) i czeka na decyzję. Prywatne pociągi Leo Express miałyby kursować między Warszawą a Krakowem do 12 razy dziennie. Przewoźnik z Czech chciałby ruszyć z nowymi połączeniami w grudniu 2020 r. Od czerwca 2019 r. pociągami Leo Express możemy już pojechać z Krakowa do Pragi z powrotem.

Nie jest to nasz pierwszy wniosek w Polsce, ponieważ jeździmy już z Krakowa do Pragi i mamy zgodę na uruchomienie połączeń z Medyki, również do Czech

- potwierdził w rozmowie z serwisem Juraj Andrejka, rzecznik Leo Express.

Czy Polacy są zadowoleni z PKP? Zobacz wideo:

Zobacz wideo

Nie wiadomo, jak długo Leo Express będzie czekać na rozpatrzenie wniosku w UTK. Teoretycznie nie ma z góry ustalonych terminów dla wydania zgody na uruchomienie połączeń. Przedstawiciele Leo Express nie kryją jednak zaskoczenia tak długim czasem oczekiwania na decyzję polskiego urzędu.

Czy Leo Express się uda? 

Wejście zagranicznego, prywatnego przewoźnika na polski rynek zdominowany przez PKP Intercity byłoby czymś nowym. Czeska konkurencja z pewnością nie jest w interesie polskiego przewoźnika. Tym bardziej, że - jak informowała gazetaprawna.pl w listopadzie - PKP Intercity negocjuje z resortem infrastruktury podpisanie korzystnej, wieloletniej umowy. Na jej mocy spółka mogłaby otrzymać dotację w wysokości 19 mld zł w ciągu kolejnych 10 lat. Pomogłoby to sfinansować PKP Intercity nowe połączenia krajowe i międzynarodowe.

Podpisanie takiej umowy z Ministerstwem Infrastruktury mogłoby oznaczać dalsze utrzymanie monopolu przez PKP Intercity. Im więcej nowych połączeń po stronie spółki, tym łatwiej będzie UTK blokować zagranicznych, prywatnych przewoźników. Urzędnicy mogą bowiem uznać, że PKP Intercity w wystarczającym stopniu zapewnia oczekiwania polskiego podróżnego, czy turystów korzystających z połączeń międzynarodowych. Jak dotąd nie otrzymaliśmy bliższych informacji od UTK w kwestii wniosku złożonego przez Leo Express.