Polacy boją się o swoje pieniądze? Większość chce wpisania PPK do konstytucji

Pracownicze Plany Kapitałowe, mające skłonić Polaków do odkładania pieniędzy na emeryturę, nie do końca wypaliły. Tak można przynajmniej sądzić po statystykach z początku ich wprowadzania w życie - według oficjalnych danych, do PPK przystąpiło zaledwie 40 proc. uprawnionych. Być może powodem niskiego zainteresowania programem jest brak wiarygodności naszych rządów w tej kwestii, co mogą sugerować najnowsze wyniki badania pracowni IBRiS.

>>> Zobacz także. Polacy boją się, że pieniądze zgromadzone w Pracowniczych Planach Kapitałowych ktoś im ukradnie. Eksperci programu "Studio Biznes" wyjaśniają:  "Nie ma możliwości, że ktoś sięgnie po PPK niezgodnie z prawem"

Zobacz wideo

Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK), jeden ze sztandarowych projektów PiS, które mają skłonić Polaków do odkładania na emeryturę, na razie nie jest tak powszechny, jak zakładał rząd. Jak już informowaliśmy, w pierwszym etapie (uczestniczyły w nim duże firmy) do programu przystąpiło zaledwie 39 proc. uprawnionych. Spośród 2,9 mln osób, które mogłyby odkładać w systemie, robi to obecnie ok. 1,1 mln, co oznacza, że ok. 1,8 mln osób złożyło deklaracje o rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK.

Polacy boją się, że rząd zabierze im pieniądze? Chcą gwarancji konstytucyjnych

Światło na powody niskiej partycypacji rzucają badania przeprowadzone przez pracownię IBRiS na zlecenie "Dziennika Gazety Prawnej" i RMF. Wynika z nich, że ponad 75 proc. Polaków chce zapisać gwarancje dotyczące PPK i IKE w konstytucji. 

- Na pytanie "Czy Pana/Pani zdaniem dobrze byłoby zapisać w konstytucji prywatność i bezpieczeństwo oszczędności gromadzonych przez obywateli w pracowniczych planach kapitałowych (PPK) i na indywidualnych kontach emerytalnych (IKE)" zdecydowanie tak odpowiedziało 53 proc. badanych. Odpowiedź "raczej tak" wybrał co czwarty z respondentów - podaje rmf24.pl.

Zdaniem ekspertów, to skutki poczynań poprzednich rządów w sprawie OFE, które kończą właśnie swój żywot - pieniądze w nich zgromadzone trafią do prywatnych IKE lub ZUS. Rząd, "zarobi" na tej operacji 15 proc. potrącając swego rodzaju prowizję, a w przyszłości od wypłat z IKE nie zapłacimy podatku. 

Ludzie nie ufają w Polsce politykom w zakresie długofalowych rozwiązań emerytalnych czy finansowych.

- twierdzi w rozmowie z "DGP" prezes IBRiS Marcin Duma.

Dla mnie ten wynik to emanacja tego, jak zniszczone zostało zaufanie Polaków do rynku kapitałowego i giełdy. Po drugie, nie chcą mieć nic wspólnego z jakimkolwiek systemem, który tworzy państwo, bo jest obawa, że pieniądze zostaną zabrane

- dodaje.

PPK i nieufność Polaków

Nieufność Polaków ma swoje podstawy, jednak w przypadku PPK zabranie pieniędzy przez rząd byłoby zadaniem o wiele bardziej karkołomnym, niż przeniesienie ich z OFE. Chociażby ze względu na zapisy w ustawie, o których mówi szef PFR Paweł Borys. 

"Nie ma takiej możliwości, że ktoś sięgnie po PPK, a na pewno nie zgodnie z prawem. Status tych środków to jest nasza własność - tak jak dom czy konto w banku. Oczywiście, można snuć scenariusz, że ktoś zabierze nam dom czy oszczędności w banku, ale jest to bardzo mało prawdopodobne. (...) Pewność prywatności tych środków jest maksymalnie zagwarantowana. Proszę nie kierować się OFE - to jest zupełnie inny system" - przekonywał niedawno Paweł Borys w rozmowie z redaktorem naczelnym Next.Gazeta.pl, Łukaszem Kijkiem.

Czytaj też: Lawinowy wzrost liczby firm uciekających przed PPK. Wybrały inne rozwiązanie

Więcej o:
Komentarze (62)
Polacy boją się, że rząd "ukradnie" im pieniądze? Większość chce wpisania PPK do konstytucji
Zaloguj się
  • lkolesio

    Oceniono 29 razy 23

    Proste jak konstrukcja cepa. PPK utworzone po to aby tzw. ,,rząd,, miał co ukraść przed upadkiem ,a dni pis są policzone . Do zobaczenia w WOLNEJ POLSCE.

  • ar.co

    Oceniono 25 razy 21

    Naprawdę jest aż 53% naiwniaków, którzy wierzą, że zapisanie czegokolwiek w konstytucji zabezpieczy przed pisowskimi złodziejami? Zaprawdę, naiwność ludzka nie ma granic.

  • geomk

    Oceniono 20 razy 18

    Wpisanie do konstytucji niewiele da. Nie da się tego zapisać tak by dla PPP (Przyłębska, Pawłowicz, Piotrowicz) było to jednoznaczne. A poza tym po rządach PiSu konstytucja to już nie jest taki ważny dokument. I prędko nie będzie (jeśli w ogóle) .

  • cozabadziew

    Oceniono 15 razy 13

    "Nie ma takiego draństwa, jakiego nie dopuściłby się skąd inąd demokratyczny rząd kiedy zabraknie mu pieniędzy". I żadne zapisy tego nie zmienią. Także ja nie tylko obawiałbym się wpłacać cokolwiek na te ich PPK, ja w ogóle boję się trzymać jakiekolwiek pieniądze w polskich bankach...

  • eloh

    Oceniono 13 razy 11

    Myślę, że ten artykuł możnaby zastąpić jednym zdaniem:

    Polacy nie ufają politykom i państwu...

    Kurtyna...

  • van_norden

    Oceniono 12 razy 10

    Debile, skoro można coś wpisać do Konstytucji to można to też z niej usunąć. W jedną noc.

  • arreis65

    Oceniono 14 razy 10

    szmateusz morawiecki to powszechnie znany kłamca !!!!

  • usmiech_nocy

    Oceniono 11 razy 9

    Nie bądźcie naiwni - tu nie chodzi o PPK, tylko o taką manipulację, żeby móc za poparciem narodu ZMIENIĆ KONSTYTUCJĘ!!!

  • darek655

    Oceniono 11 razy 9

    W Konstytucji? A jak zapieprzą pieniądze to zwrócą się naiwniaki do partyjnego TK,partyjnej prokuratury .Jak nie obronimy niezależnych sądów to i one staną się partyjne.Pocałujcie kaczystów w zadek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX