Emir Properties to największy deweloper w Dubaju. Decyzja o sprzedaży tarasów widokowych w Burj Khalifa pojawiła się w obliczu spodziewanego na tamtejszym rynku spowolnienia gospodarczego. Potencjalna inwestycja wyceniana jest na około miliardów dolarów. Tym bardziej, że mówimy o tarasach widokowych, a nie kompleksie budynków.
Jak donosi Reuters, Emaar, w którym rząd Dubaju ma 29,2 proc. udziałów, porozumiał się z firmą Standard Chartered, aby doradzała właścicielowi w sprzedaży tarasów w Burj Khalifa. Co ciekawe, deweloper potwierdził jednocześnie, że wciąż szuka pomysłu na to, by zarabiać na tarasach widokowych i pozyskaniu finansowania, które pozwoliłoby nie sprzedawać słynnych wśród turystów tarasów Burj khalifa.
Burj Khalifa, uważany za najwyższy wieżowiec na świecie, ma 828 m. To dwa razy więcej niż słynny, amerykański Empire State Building. Proces sprzedaży ropoczął się w listopadzie. Nie upubliczniono jednak kupca, o którym wiadomo jedynie, że jest prywatnym podmiotem.
Dubaj jest znanym na całym świecie regionem turystycznym i biznesowym, kojarzonym z nowoczesnymi nieruchomościami i dużymi pieniędzmi. Emaar od jakiegoś czasu wyprzedaje swoje aktywa w branży hotelarskiej, w celu sfinalizowania bieżących inwestycji. Co więcej, w Dubaju powołano we wrześniu specjalną komisję ds. planowania nieruchomości w celu uregulowania tamtejszych projektów i przeciwdziałaniu konkurencji między półrządowymi a prywatnymi firmami.