Związkowcy do premiera ws. masowego importu węgla z Rosji: "Gdzie honor?". I grożą wyjściem na ulice

Górnicy z Kopalni Węgla Kamiennego ROW działający przy Wolnym Związku Zawodowym "Sierpień 80" nie chcą importu węgla do Polski, głównie rosyjskiego. Zagrozili blokadami dostaw na przejściach granicznych.

Górnicy z "Sierpnia 80" działający w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni zespolonej KWK "ROW" uważają, że importowanego węgla w Polsce jest za dużo. Stawiają też konkretne postulaty premierowi Mateuszowi Morawieckiemu oraz ministrowi aktywów państwowych, Jackowi Sasinowi. Domagają się "natychmiastowych i zdecydowanych działań w związku z katastrofalną sytuacją zespolonej kopalni". Chcą powstrzymania importu węgla, głównie z Rosji, i zapowiadają blokady jego transportu na przejściach granicznych.

Na zwałach kopalni zalega tak dużo węgla, że wkrótce wydobycie na tychże kopalniach trzeba będzie zatrzymać, a górników odesłać na przymusowe postojowe. Sytuacja budzi słuszne niepokoje wśród załóg górniczych, które gotowe są blokować przejścia graniczne, aby chronić swoje miejsca pracy i nie dopuścić do masowego importu obcego węgla, głównie z Rosji

- podali związkowcy w komunikacie.

Tysiące ton polskiego węgla zalega na zwałach

Górnicy podkreślają duże ilości węgla zalegającego na zwałach w polskich kopalniach: w kopalni "Jankowice" - ponad 260 tys. ton węgla (przy pojemności nieco ponad 300 tys. ton), w kopalni "Chwałowice" - ponad 100 tys. ton (pojemność 160 tys.), w kopalni "Ziemowit" - ponad 500 tys. ton surowca. Na zwałach kopalni „Rydułtowy” leży ok. 20 tys. ton, a pojemność tych zwałów to nieco ponad 50 tysięcy ton i przy dziennej produkcji 8 tys. ton, która w całości idzie na zwały, kopalnia za kilka dni stanie - podali górnicy.

Kopalnie wchodzące w skład kopalni zespolonej „ROW” produkują węgiel po jednych z najniższych cen. (...) Wydaje się, że rząd przestał już niestety panować nad sytuacją w górnictwie węglowym. Błędy w zarządzaniu spółkami węglowymi doprowadziły natomiast do sytuacji, w której spółki energetyczne odmawiają odbioru zakontraktowanego węgla. Sama tylko Polska Grupa Górnicza mogłaby paczkować i sprzedawać z dużą marżą milion ton węgla rocznie. Tymczasem paczkuje - wedle wiedzy strony społecznej – zaledwie od 100 do 150 tysięcy ton

- wyliczają oburzeni związkowcy.

>>> Andrzej Smirnow o węglu sprowadzanym z Rosji: „Błaszczak ma rację, pomagamy zdobywać pieniądze na zbrojenia”

Zobacz wideo

Górnicy nie chcą węgla z Rosji. Grożą blokadami i wyjściem na ulice

Związkowcy zauważają, że w "rekordowym tempie" wzrasta import węgla, zwłaszcza rosyjskiego. W ich opinii polskie elektrownie odmawiają realizacji kontraktów na dostawę polskiego węgla, bo coraz częściej korzystają z importowanego. Górnicy podkreślają, że 7 stycznia skierowali zapytanie do premiera Morawieckiego o to, które z polskich spółek zależnych od Skarbu Państwa i w jakim zakresie korzystały z importowanego węgla, głownie z Rosji. - Tej samej Rosji, od której chcemy uniezależnić import gazu, lecz ochoczo zwiększamy import węgla. Tej samej Rosji, której prezydent obraża Polskę i Polaków, fałszując historię. Jak to się ma do Polskiej Racji Stanu? Gdzie tu honor, dbałość o nasze interesy i troska o bezpieczeństwo energetyczne? Co z przyzwoitością? Mamy dalej napędzać gospodarkę Rosji i napychać kieszenie rosyjskich oligarchów, do których płyną zyski z importu węgla do Polski? - pytają. 

Polska ma swój węgiel. Ekspansja rosyjskiego możliwa jest przez to, że jest on powszechnie dotowany. Rosji nie wiążą bowiem tu żadne restrykcje Unii Europejskiej. Władimir Putin może sobie dotować surowiec jak tylko chce i jak tylko wymaga tego interes jego i powiązanych z Kremlem oligarchów rosyjskich

- podkreślają związkowcy. I dodają:

WZZ „Sierpień 80” działający w kopalniach KWK „ROW” domaga się szczególnych działań, zwłaszcza od Pana, Panie Premierze Morawiecki. Tu Pańska powinność jest podwójna – zarówno jako Prezesa Rady Ministrów, jak i posła na Sejm RP ze Śląska. Jeśli nie będzie żadnej reakcji, może być Pan pewien, że górnicy z zagrożonych kopalń wyjdą na ulice w obronie swoich miejsc pracy w Polsce i w obronie bytu swoich rodzin
Więcej o: