Już niebawem europejska płaca minimalna? Komisja Europejska zaproponowała sposób jej wyliczania

Nowa szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, zgodnie z zapowiedziami forsuje projekt europejskiej płacy minimalnej. Spotkało się to ze sprzeciwem krajów skandynawskich. KE będzie prowadziła konsultacje w sprawie pomysłu przez sześć tygodni.
Zobacz wideo

Ursula von der Leyen od 1 grudnia jest przewodniczącą Komisji Europejskiej, ale już w lecie ubiegłego roku zapowiadała projekt "sprawiedliwej" europejskiej płacy minimalnej. Projekt 14 stycznia trafił do Komisji Europejskiej, która będzie prowadziła w temacie konsultacje przez sześć tygodni. Płaca minimalna miałaby zapobiegać sytuacjom, w których osoby pracujące, ledwo spinają budżet. Komisja nie określi jednak dokładnego jej poziomu, ponieważ miałby się on różnić w zależności od kraju i być dostosowany do panujących tam warunków. Według "The Guardian", domyślnie płaca minimalna miałaby stanowić 60 proc. mediany wynagrodzeń w danym kraju członkowskim. Mediana - GUS używa też określenia "środkowe miesięczne wynagrodzenie" - to coś innego niż średnia. Wskazuje kwotę, powyżej i poniżej której zarabia dokładnie po połowie Polaków.  

W Polsce medianę wynagrodzeń GUS podaje raz na dwa lata. Dane z 2018 roku określają jej wysokość na poziomie 2919,54 zł netto. Zgodnie z pomysłem KE, pensja minimalna wyniosłaby 1751,72 zł na rękę, czyli mniej niż obowiązująca obecnie w Polsce pensja minimalna 2600 zł brutto (1920 zł netto). Te dane jednak na przestrzeni lat ciągle rosną, więc nie jest wykluczone, że 60 proc. tegorocznej mediany płacy będzie kwotą wyższą niż obecnie obowiązująca płaca minimalna. Von der Leyen podkreśla, że przede wszystkim taka płaca musi być sprawiedliwa, co oznacza, że ma zredukować zjawisko pracujących, ale i tak mają problemy z utrzymaniem się osób. 

Europejska pensja minimalna ma przeciwników na północy, a polscy związkowcy pomysłowi przyklaskują

Pomysł przewodniczącej Komisji Europejskiej skrytykowały kraje skandynawskie - Szwecja, Dania i Finlandia. To dlatego, że w tych państwach rząd nie ustala pensji minimalnej. Jest ona wyznaczana na drodze negocjacji i układów zbiorowych między związkami zawodowymi, a pracodawcami w konkretnej branży. Therese Svanstrom, szefowa Tjänstemännens Centralorganisation (TCO), organizacji zrzeszającej w Szwecji 13 związków zawodowych i 1,4 mln pracowników twierdzi, że przyjęcie europejskiej płacy minimalnej będzie naruszeniem 125 artykułu Traktatu Europejskiego. W przypadku przyjęcia pomysłu do realizacji, Svanstrom planuje odwołać się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Pomysł popierają z kolei polscy związkowcy. Zamiast jednak 60 proc. od mediany, postulują liczenie płacy minimalnej od średniego poziomu wynagrodzeń. Powodem są nierówności społeczne, które sprawiły,ze mediana jest niższa niż średnia, a poziom 60 proc. został dawno przekroczony.

Jako OPZZ popieramy pomysł europejskiej płacy minimalnej, na forum Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych od lat go promowaliśmy. Wydaje nam się, że nie będzie tak naprawdę nigdy jednego organizmu gospodarczego, jednej Unii, jeśli nie wyrównamy pewnych standardów socjalnych

- mówi w rozmowie z Fakt24 Andrzej Radzikowski, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

Więcej o: