Tropią w umowach frankowiczów niedozwolone zapisy, a sami je stosują. Są zarzuty i pierwsze kary

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na trzy kancelarie kary finansowe za wprowadzanie klientów w błąd i stosowanie w umowach z nimi niedozwolonych klauzul. Trzy kolejne postępowania jeszcze się toczą. Podmioty miały pomagać w dochodzeniu roszczeń m.in. z tytułu kredytów frankowych, polisolokat czy obligacji Getback.

W związku z kilkoma aferami, w których tysiące Polaków czują się pokrzywdzonymi - sprawa polisolokat, obligacji korporacyjnych Getback czy kredytów frankowych - "namnożyło" się w Polsce kancelarii odszkodowawczych i innych podmiotów oferujących pomoc w walce z bankami czy ubezpieczycielami. W kwestii "kancelarii frankowych" wiele zmienił uznawany za pozytywny dla frankowiczów wyrok TSUE z października 2019 r.

Od ponad roku UOKiK analizuje ich działania. Okazuje się, że część z takich kancelarii oprócz m.in. tropienia w umowach o kredyty frankowe swoich klientów niedozwolonych klauzul (to tzw. klauzule indeksacyjne czy waloryzacyjne są zwykle zaskarżane przez frankowiczów), same w kontraktach z nimi zapisywały bardzo kontrowersyjne rzeczy.

Zarzuty dla sześciu podmiotów

W efekcie działań UOKiK zarzuty postawiono sześciu podmiotom, w tym czterem kancelariom odszkodowawczym. Jak tłumaczy urząd, chodzi o stosowanie klauzul niedozwolonych i praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

UOKiK wydał już pierwsze decyzje i nałożył kary na trzy spółki:

  • na DM Group - ponad 47,7 tys. zł kary za wprowadzanie w błąd

  • na Omikron (dawniej Optima Legal Consulting)  - ponad 11,7 tys. zł kary za wprowadzanie w błąd

  • na Kancelarię Virtus ponad 28,9 tys. zł za stosowanie klauzul niedozwolonych. 

Urząd prowadzi także trzy kolejne postępowania. Dotyczą one firm:

  • Arbiter z Wrocławia,
  • Kancelarii Prawnej Semper Invicta z Wrocławia (dawniej Kancelaria Invictus)

  • Votum z Wrocławia

Co wzbudziło wątpliwości UOKiK?

Zastrzeżenia UOKiK wzbudziły m.in.:

  • prowizja za sukces (w Semper Invicta) - UOKiK wskazuje, że prowizja powinna być powiązana z kwotą uzyskaną przez kancelarię dla konsumenta, a nie z kwotą roszczenia. Tymczasem "w przypadku jednej z wersji wzorca umowy wysokość wynagrodzenia zależy nie od wartości uzyskanej przez konsumenta, ale żądanej od niego przez bank". "Np. jeżeli bank żąda 100 tys. zł, a sąd zasądzi na jego rzecz aż 90 tys. zł, a tylko 10 tys. zachowa klient, to i tak prowizja będzie liczona od pierwszej kwoty" - tłumaczy UOKiK.

  • brak możliwości wyboru pełnomocnika (Arbiter, Virtus, Votum, Semper Invicta)

  • kara za rozwiązanie umowy przez konsumenta (Arbiter, Virtus, Semper Invicta). W niektórych przypadkach nakładana jest tylko na klienta, lecz gdyby to kancelaria zrezygnowała z prowadzenia sprawy - nie ponosi żadnych konsekwencji

  • zakaz prowadzenia przez konsumenta samodzielnych rozmów i negocjacji z bankiem czy ubezpieczycielem (Arbiter, Semper Invicta)

  • powództwo o zapłatę zostanie wytoczone, gdy zgodzą się kancelaria i konsument (Votum). Nie wiadomo jednak, z jakich powodów Votum może odmówić wytoczenia powództwa. "Ponadto konsument z góry wpłaca wynagrodzenie za usługi, które możliwe, że nie będą wykonywane. Umowa nie precyzuje zasad rozliczania się w takiej sytuacji" - dodaje UOKiK.

  • brak obowiązku przedstawiania zestawienia kosztów (Semper Invicta)

  • kara umowna za naruszenie poufności (Semper Invicta). Okazuje się, że jeśli klient udostępni podpisaną z kancelarią umowę np. członkom rodziny, może mu grozić kara. "Klauzule te mogą zniechęcać osoby, które dochodzą swoich praw, do skonsultowania umowy z prawnikiem, czy też rzecznikiem konsumentów" - tłumaczy UOKiK.

  • wypłata uzyskanych pieniędzy na konto kancelarii, a przelew na rachunek konsumenta nawet po blisko czterech 4 miesiącach (Semper Invicta). Kancelaria "zbyt długo dysponuje pieniędzmi konsumenta, a powinna je niezwłocznie wypłacić" - informuje UOKiK.

  • informacje, które wprowadzają w błąd (DM Group, Omikron). Jak tłumaczy UOKiK, chodzi o sugestie, że to spółka sama dochodzi roszczeń, podczas, gdy jest tylko pośrednikiem. "Np. DM Group chwali się tym, że odzyskał już ponad 10 mln zł z umów ufk dla 1,3 tys. osób, ma 100 proc. skuteczności i cały proces trwa maksymalnie 27 dni. Omikron informował, że samodzielnie analizuje umowy kredytowe i je unieważnia – tymczasem zbiera oferty i przesyła je do kancelarii prawnej" - tłumaczy UOKiK.
Zachęcam konsumentów do analizowania wysokości wynagrodzenia i negocjowania warunków umów – np. honorarium, w tym wynagrodzenia za pomyślne zakończenie sprawy, czy terminu, w jakim musimy zapłacić kancelarii za jej pracę. Poprośmy o zestawienie kosztów, np. może się okazać, że kancelaria obciąży nas kosztami dojazdu pełnomocnika do sądu

- komentuje Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Semper Invicta: Naszą intencją nigdy nie było ograniczenie praw przysługujących konsumentom 

Stanowisko ws. informacji podanych przez UOKiK zajęła kancelaria Semper Invicta z Wrocławia, która złożyła szefowi urzędu obszerne wyjaśnienia w zakresie stosowanych przez kancelarię zapisów we wzorcach umów dla konsumentów "i na chwilę wystosowania niniejszej informacji nie otrzymała od Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ostatecznego stanowiska (decyzji) stwierdzającego abuzywność (niedozwolony charakter) tychże zapisów. Kancelaria jednocześnie wskazuje, że część kwestionowanych postanowień nie ma zastosowania we wzorcach umownych od ponad 2 lat". Pozostałe postanowienia umowne kwestionowane przez UOKiK zostały zmodyfikowane i przekazane do urzędu. 

Jednocześnie firma oświadcza, że pozostaje otwarta na modyfikacje zapisów we wzorcach "w sytuacji przesądzenia przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o ich abuzywności. Intencją Kancelarii nigdy nie było ograniczenie praw przysługujących konsumentom, tworzenie zapisów naruszających interesy konsumentów czy też sprzecznych z dobrymi obyczajami". 

Kancelaria sygnalizuje również, że w najbliższym czasie zwróci się do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z uprzejmą prośbą o wskazanie powodów umieszczenia na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów informacji, w ocenie Kancelarii niezgodnej ze stanem faktycznym, jakoby Kancelaria w przypadku, w którym broni interesów Klienta pozwanego przez Bank w sprawach tzw. „kredytów frankowych” naliczała prowizję od kwoty żądanej przez Bank". - Powyższe, w ocenie Kancelarii, pozostaje w sprzeczności z literalną treścią wzorca umownego. Kancelaria wskazuje, iż przysługuje jej ustalone przez strony wynagrodzenie w wysokości określonego konsensusem stron procentu od świadczenia żądanego a nie uzyskanego przez Bank. Obrazując powyższe na przykładzie: gdy Bank dochodzi od Klienta kwoty 100 000 zł, a na skutek działań Kancelarii na drodze postępowania sądowego Bank otrzyma 60 000 zł, przyjąć należy, iż kwotą „wartości świadczenia żądanego a nie uzyskanego przez Bank” jest kwota 40 000 zł i to ta kwota stanowi podstawę do wyliczenia należnego Kancelarii wynagrodzenia, a nie kwota żądana przez Bank (100 000 zł) jak to zostało wskazane na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - dodano. 

>>> Szampan i radość frankowiczów po wyroku TSUE

Zobacz wideo