Brexit. Boris Johnson powie o "początku" i "świcie nowej ery". Big Ben będzie milczeć

Wielka Brytania w piątek o północy czasu polskiego (23:00 czasu brytyjskiego) opuści Unię Europejską jako pierwsze państwo w historii. Premier Boris Johnson ma z tej okazji wygłosić przemówienie do narodu.

1317 dni po referendum, 47 lat od wejścia do Unii Europejskiej Wielka Brytania opuszcza Wspólnotę. To historyczny moment - dla wielu, szczególnie w Brukseli, historycznie smutny - więc brytyjski premier zamierza wygłosić specjalną mowę. Zrobi to o godzinie 23:00 (22 czasu lokalnego), tuż przed tym, jak brexit formalnie stanie się faktem.

Brexit. Boris Johnson wygłosi przemowę

Brytyjskie media dotarły już do fragmentów przemowy. Boris Johnson ma powiedzieć między innymi, że "najważniejszą rzeczą do powiedzenia dziś wieczorem jest, że to nie jest koniec, tylko początek", "to świt nowej ery" i "moment, w którym zaczynamy się jednoczyć i wchodzić na wyższy poziom".

Premier ma też przewodniczyć posiedzeniu rządu, które wyjątkowo będzie mieć miejsce w Sunderland - to miasto jako pierwsze poparło brexit w referendum z 2016 roku większością ponad 60 proc. głosów. Społeczeństwo brytyjskie mocno się jednak w tej kwestii podzieliło (i pozostaje podzielone) - za wyjściem w skali kraju zagłosowało 51,9 proc. uczestników plebiscytu. Dlatego też obie strony na swój sposób upamiętnią historyczny moment.

>>>Brexit staje się faktem. Czy do Londynu trzeba teraz lecieć z paszportem? Sprawdzamy, co dokładnie brexit oznacza dla Polaków:

Zobacz wideo

Nigel Farage będzie świętować

Zwolennicy pozostania w Unii Europejskiej z kolei mają po południu (po godzinie 16:00) przejść w procesji ulicą Whitehall i w ten sposób pożegnać się ze Wspólnotą.

Z kolei zwolennicy brexitu mają spotkać się po południu na Parliament Square w Londynie i odliczać do godziny wyjścia - północy, czyli 23:00 czasu londyńskiego. Big Ben o tej porze jednak nie zabije - mimo akcji zorganizowanej przez jednego z konserwatywnych posłów - trwa remont zabytkowego zegara. Świętowaniu ma przewodniczyć Nigel Farage, lider partii Brexit, który w środę pożegnał się z Parlamentem Europejskim. Pod koniec jego ostatniego wystąpienia wiceprzewodnicząca PE odcięła mu mikrofon, ostrzając Farage'a i jego zwolenników, którzy ze swoich miejsc machali brytyjskimi flagami, by nie łamali zasad wystąpień.

"Wychodzicie, więc zabierzcie ze sobą swoje flagi" - powiedziała Mairead McGuinness. Wiceprzewodnicząca to deputowana z Irlandii, a granica między jej krajem a częścią Zjednoczonego Królestwa - Irlandią Północną - była jednym z głównych punktów zapalnych w politycznych dyskusjach o brexicie i powodem (albo pretekstem) do odrzucania brexitowego porozumienia, jakie z UE wynegocjowała poprzednia brytyjska przemier - Theresa May. 

Boris Johnson ma wydać przyjęcie dla swoich współpracowników - w swojej rezydencji przy Downing Street, gdzie spędzi ten wieczór. Na Parliament Square zawisną brytyjskie flagi, Wielka Brytania z okazji brexitu wybiła też trzy miliony pamiątkowych 50-pensowych monet.

Brexit. Pamiątkowe monety 50-pensowe z napisem 'Pokój, dobrobyt i przyjaźń ze wszystkimi narodami'Brexit. Pamiątkowe monety 50-pensowe z napisem 'Pokój, dobrobyt i przyjaźń ze wszystkimi narodami' Ben Birchall / AP / AP

Brexit wcale się nie kończy

31 stycznia to formalna data brexitu, która rozpoczyna tak zwany okres przejściowy. Do końca 2020 roku faktycznie niewiele się zmieni - Wielka Brytania straci prawo głosu w unijnych instytucjach, ale nadal będzie przestrzegać prawa UE, co oznacza, że będą obowiązywały także cztery swobody wspólnego rynku: przepływu osób, towarów, usług i kapitału. W czasie tych 11 miesięcy Londyn i Bruksela (a w zasadzie pozostałych 27 stolic) muszą wynegocjować porozumienie dotyczące przyszłych relacji. To setki różnych kwestii, przede wszystkim handlowych. Boris Johnson zapewnia, że okresu przejściowego nie przedłuży, co sprawia, że jest pewne ryzyko twardego brexitu - jeśli obie strony nie ustalą umowy o wolnym handlu, wymiana między nimi będzie odbywać się na zasadach Światowej Organizacji Handlu. Byłoby to jednak dla nich bardzo niekorzystne.